Czy gorsety są niewygodne?

7/30/2016

W poście zapowiadającym strój na Pyrkon, obiecałam napisać tekst który wyjaśniłby tematykę gorsetów osobom "nie w klimacie".
Dlatego też jako fanka tego odzienia, chciałabym przedstawić Wam kilka istotnych aspektów noszenia gorsetów oraz gdzie je kupić i na co nie warto wydawać pieniędzy.
Papercats underbust - mat, rozmiar S

Gwoli wyjaśnienia na początku - post będzie poświęcony prawdziwym gorsetom redukującym talię. Nie będzie dotyczył łóżkowych kusidełek z cekinami, satynowymi wstążkami i plastikowymi fiszbinami. Primo bo mi się nie podobają, a po drugie primo bo nie są gorsetami. Pod każdą nazwą produktu będzie też link, który przekieruje na stronę sklepu.

Kilka lat temu w telewizji TVN wyemitowano odcinek rozmów w toku (klik), w którym dziewczyny zainteresowane tą tematyką zostały ukazane jako totalne wariatki, które poprzestawiają sobie organy.
W 2014 roku, do DDTVN zaproszono właścicielkę sklepu Gorsety-pl.pl która zaprezentowała coś co w mojej osobistej opinii było antyreklamą noszenia gorsetów (klik). Modelki wyglądały na pogrubione, produkty były niedopasowane do ich sylwetek, a jeden ze steampunkowych modeli został nawet założony do góry nogami na manekina. Szerzej o tym sklepie pisałam o tu.
Ostatnio też dowiedziałam się o odcinku programu "Szkoła" (klik) w którym to dziewczę skuszone opcją posiadania wąskiej talii i podobania się kolegom, postanowiło zakupić gorset i nosić go pod ubraniem. Spowodował on na jej plecach straszne siniaki i dyskomfort, a w końcu pękł. Większych bzdur dawno nie widziałam, a poziom żenady sprawił, że w pewnym momencie aż było mi głupio, że to oglądam.
Dlatego apeluję żeby nie kierować się tym co widzimy w telewizji.


1. Czy gorsety są niewygodne?
___________

I tak i nie. Nie cierpię chodzić na szpilkach, bo sprawia mi to ból, ale moja mama nie wyobraża sobie chodzenia na płaskiej podeszwie z dokładnie tego samego powodu. To samo jest z gorsetami - jednym będzie odpowiadało uczucie lekkiego ucisku i wymuszanie wyprostowanej postawy, a dla innych będzie to dramat. W gorsecie potrafiłam przechodzić pół dnia na Woodstocku, w pełnym słońcu i owszem - czułam go na sobie, nie był najwygodniejszym ubraniem na świecie, ale na pewno nie sprawiał mi bólu czy znacznego dyskomfortu. Spędziłam w nim też cały piątek na Pyrkonie i nawet nie czułam że mam go na sobie. Mimo to, mocna redukcja do sesji zdjęciowych już nie jest już tak samo bezproblematyczna, bo na samym początku po ciasnym związaniu ciało potrzebuje czasu żeby się przyzwyczaić.

Podczas steampunkowych zdjęć z Manią czułam, że nie dam rady już mocniej się zawiązać i na samym początku ciasny gorset sprawiał mi dyskomfort. Jednak po kilku minutach ciało się przyzwyczaiło do tego stopnia, że po rozwiązaniu było mi autentycznie źle i chciałam się z powrotem ścisnąć ;)
Najważniejsze jest dobranie odpowiedniego kroju i rozmiaru do sylwetki oraz nieprzesadzanie z wiązaniem. Na zdjęciu Restyle Wide Hip 22".

2. Czy gorset trzeba przygotowywać do noszenia?
___________

Tak, jeśli chcemy nosić go regularnie i uzyskiwać dużą redukcję - wtedy należy przejść przez sezonowanie.
Nie, jeśli chcemy nosić go sporadycznie, luźno związanego. Oficjalnie zawsze powinno się sezonować, ale ja nie jestem aż tak strasznie rygorystyczna pod tym względem.

Sezonowanie to proces, który polega na noszeniu gorsetu codziennie, przez 2 tygodnie, 2 godziny dziennie, zawiązanego na 2 cale (2/2/2). Pozwala to dopasować go do swojej sylwetki oraz przyzwyczaić się do niecodziennego uczucia ścisku. Niwelujemy też ryzyko, że gorset najzwyczajniej się spruje przy mocnym zawiązaniu bez sezonowania - to jednak materiał, który ulega bardzo mocnym naprężeniom.
Stopień dopasowania i redukcji można regulować wiązaniem- ciaśniejsze wiązanie będzie na pewno mniej wygodne ale za to da świetny efekt.

3. Gdzie kupić?
___________

Przede wszystkim nie sugerujmy się ceną. Ja tak zaczynałam i skończyłam przez to ze straszną tubą z Gorsety-pl, która sprawiała ból tuż po założeniu. Więcej o tym gdzie nie należy kupować gorsetów znajdziecie w tym poście.

Zacznijmy od rozejrzenia się na gorsetowym rynku w Polsce. Sklepy które z pewnością mogę polecić to:
Papercats (stara strona, nowa strona) - oferują dość standardowe wykroje, które będą pasować na większość sylwetek. Na nowej stronie wyróżniają się gorsety typu longline, które  przeznaczone są dla osób wyższych i o dłuższym tułowiu ponieważ są zwyczajnie dłuższe. Wraz z czasem znacznie ulepszyła się jakość wykonania, będą doskonałe dla początkujących, ale jeśli nie jesteś osobą wysoką - poleciłabym na początek standardowy underbust z ich serii, który nie byłby opatrzony nazwą longline. Można je znaleźć na starej stronie z ich produktami.

Papercats underbust - mat, rozmiar S (stara strona)

Rebel Madness - nie miałam okazji nosić ale zmacałam im całe stoisko na Pyrkonie i jestem szczerze zachwycona jakością i dbałością wykonania. Krój pasujący na większość sylwetek, na szczupłe osoby jak i na te większe - moja koleżanka kupiła model Ocean Mist i wyglądała w nim fenomenalnie mimo dużego rozmiaru.

Restyle - W odróżnieniu od dwóch poprzednich sklepów, ich nową kolekcję i Wide Hipy (WH) poleciłabym osobom które mają naturalnie większą różnicę między talią a biodrami (ponad 20cm), są podatne na modelowanie lub po prostu mają szersze biodra i potrzebują więcej miejsca na żebra. Nie będą pasować na figury które nie mają naturalnie wyciętej talii lub są po prostu bardziej chłopięce.
Dla przykładu - jestem  posiadaczką gorsetu Black Mesh w rozmiarze 20" i mimo tego, że mam naturalną różnicę talia-biodra trochę ponad 20cm to przy równoległym wiązaniu nadal potrafi mi trochę odstawać - widocznie nie mam jeszcze tak bardzo podatnej na modelowanie talii. Starsze gorsety (zwłaszcza steampunkowa kolekcja) powinna się sprawdzić na większości osób.

Restyle Underbust "STEAMPUNK SPLENDOR" 22"

Poza tymi sklepami, w Polsce mamy bardzo fajne gorseciarki, które szyją na miarę. Wychodzi drożej, ale niektóre osoby mają niestandardowe wymiary i w celu posiadania jak najlepiej układającego się gorsetu dobrze jest skontaktować się z profesjonalistką. O tym jak zamówić gorset i jaki mamy w Polce wybór pisała już Koseatra o tutaj.

4. Jak i gdzie nosić?
___________

Z dumą i prawie wszędzie! Zależy czy robimy to tylko dla siebie i mamy gorset pod ubraniem (bo lubimy nosić i ładnie modeluje sylwetkę) czy jest to element naszej stylizacji - nawet codziennej, noszony na wierzchu. Na uczelnię, do pracy (choć zależy jakiej), na koncerty, wyjścia ze znajomymi. Podobają mi się niecodzienne stroje i "przebrana" czuję się na prawdę sobą, więc do czegokolwiek założycie gorset najważniejsze jest to żebyście się w nim po prostu dobrze czuły!

***

Tak na prawdę nie można jednoznacznie określić czy gorsety są wygodne czy nie. Żeby się o tym przekonać trzeba po prostu założyć taki, który jest dopasowany do naszej sylwetki i spędzić w nim trochę czasu.
Dlatego zachęcam do spróbowania!
Może którejś z Was się spodoba takie podkreślenie kobiecości i zostanie z gorsetami na dłużej? ;)


Zdjęcia: Brinnan, Foto-Zdroje Szczecin


Polecane

20 komentarze

  1. Cudowności. Choć mam wrażenie, że ja bym głupio wyglądała w gorsecie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od modelu i od tego co do niego ubierzesz ;)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy post, rozwiewający wiele wątpliwości, które miałam na pewno nie tylko ja po tak negatywnym przedstawianiu w mediach :)
    A efekt oczywiście genialny - cudowna talia osy! Obserwuję i czekam na więcej:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie!
    morovv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że udało mi się przełamać stereotypy o gorsetach prezentowane w telewizji :)
      Cieszę się, że zostajesz na dłużej!

      Usuń
  3. To jedna z rzeczy która podoba mi się na komiś a sama się nie czuję ;) Tak samo jak kalosze, kapelusze czy spódnice maxi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorsety są dość specyficzną częścią garderoby i niewątpliwie trzeba je lubić i dobrze się w nich czuć żeby nosić :)

      Usuń
  4. O mamo o mamo, jaka teraz jestem szczęśliwa że się odezwałaś na moim blogu i trafiłam tutaj! Wszęzie widzę tylko letnie stylówy z kolorowymi kiecuszkami albo legginsy z białymi sportowymi buciorami, co wygląda dla mnie ohydnie, a tu trafiłam do raju, uwielbiam takie stroje i rude włosy *.*
    Gorsety są cudowne i zamierzam wkrótce zakupić (tylko gdzie ja będę w tym chodzić, no ale mieć muszę!). Bardzo podoba mi się ten steampunkowy, ostatnio oglądałam anime w steampunkowym klimacie, więc zaczęłam wertować więcej na temat i tak mi się te stylizacje podobają że mogłabym oglądać godzinami <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak własnie podejrzewałam, że możesz lubić alternatywne klimaty :3
      Cieszę się bardzo i nie ukrywam, że też mam dość powielania takich samych stylizacji na całej masie blogów. Wspomniałam o tym w poście opisującym steampunkowe itemki w bardzo podobnych słowach jakich teraz użyłaś :D

      A w gorsecie można chodzić wszędzie, więc kupuj bo warto, chociażby ze względu na nowe doświadczenie!

      Usuń
    2. Wiesz, ja też noszę jeansy czy adidasy i t-shirta bo mi wygodnie jak np. poginam po lesie albo sprzątam ale mogłabym rzec że to dla mnie strój 'do gnoju' czyli tkai który można ubrudzić, spocić się biegając, do zadań aktywnych... i nigdy nie uznałabym tego za ładne an nie ubrałabym niczego pospolitego kiedy zależy mi na ładnym wyglądzie.

      Chciałam gorset na jakieś eventy typu koncerty, a mam na mieście sklepy z odzieżą alternatywną, jest sporo internetowych więc jest w czym wybierać :D

      Usuń
    3. U mnie w ogóle dżinsy to rzadkość bo są skrajnie niewygodne i mam dwie te same pary od kilku lat :D Ale tak samo jak Ty - kiedy zależy mi na tym, żeby ładnie wyglądać, to ostatnia rzecz jaką na siebie włożę, chyba ze mam po prostu ochotę :)

      To nic tylko pozazdrościć, u mnie są całe dwa i to tej samej "marki" więc zostaje mi zamawiać przez internet :D Co do gorsetów tylko jeszcze poradzę - unikaj Gorsety-pl i Burleska, w poście o tym dlaczego nie warto ich tam kupować szerzej to wyjaśniałam :)

      Usuń
    4. Czytałam, ale ja mieszkam w Anglii więc muszę tutaj wyczaić co gdzie kupować bo z jakością różnie bywa:D

      Usuń
    5. Z tego co wiem do Restyle wysyła do UK, ale poza tym to niestety nie pomogę :<

      Usuń
  5. Z Restyle na stronkach z UK mają sporo, ale nie gorsetów :( Bardzo dużo firm do wyboru, bardzo ładne są z Rebel Madness no i polskie, a do polskich produktów mam zaufanie bo jednak często są solidnie wykonane. Ocean Mist jest ooobłędny *.*
    Niektóre wydają się krótkie, ale jestem bardzo niska i wcięcie w talii mam dosyć wyraźnie, więc chyba będzie ok. Jak kupię to dam znać,dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na krótszy tułów obstawiałabym Restyle, oni maja najkrótsze gorsety z tej nowej serii (mój black mesh ma 27cm). Potem są papierkoty (28cm) i Rebel Madness (29cm przód i 32cm tył). Mam 1.6m i najlepiej mi się właśnie restylowy jeśli chodzi o długość spisał ale on ma baaardzo mocne wcięcie, więc jeśli chodzi o wygodę to celowałabym w papierkoty :)
      Ale to już musisz się pomierzyć i sama zdecydować :)

      Usuń
  6. Miałam ubrany gorset i wielką suknię z koła z drapowaniami (obydwie rzeczy z Restyle) na balu licencjackim, mimo, iż początkowo odczuwałam pewien dyskomfort (ze względu na wymuszenie prostej postawy), nie było tak źle. Myślę, ze przede wszystkim to kwestia przyzwyczajania i dobrania odpowiedniego gorsetu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli obie te rzeczy miałaś na sobie po raz pierwszy to się nie dziwię. Gorset zwłaszcza przed takimi większymi wyjściami powinno się wysezonować żeby czuć się w nim komfortowo :)

      Usuń
  7. Witaj. Chcę kupić gorset underbust ale zupełnie zagubiłam się w rozmiarach. Czy mogłabym prosić o pomoc? Mam ten problem, że jestem dość niska 158 (pod biustem 75cm, talia 70 cm., biodra 84 cm). Jestem pewna, że gorset dłuższy niż 28 cm przy moim wzroście będzie złym pomysłem (miałam gorset długości 30 cm i był za długi, ale o jego jakości szkoda nawet wspominać). W przypadku Rebel madness wydaje mi się najbardziej odpowiedni rozmiar 24” przy Pepercatscorsets waham się miedzy rozmiarem S, a M np. Jak w przypadku Underbust Beige Sparkle. Pomijam fakt, że na razie w przypadku obu powyższych firm brak jest dostępnych rozmiarów. Największą trudność sprawia mi jednak Restyle (np. CU7 Black Matte Underbust), choć ich długość 27 cm wydaje mi się najlepsza. To o ile szerokość pod biustem i biodra najbliższe są rozmiarowi 20” to obawiam się, że zwyczajnie moja talia jest zbyt obfita na 51 cm. Postanowiłam napisać ten post tutaj bo być może są inne niskie dziewczyny które maja ten sam problem.
    Mam nadzieje, że nie sprawiam problemu moim pytaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię doskonale :) Sama mam 1.60m i większość sklepowych gorsetów jest zwyczajnie za długa. Problemu podczas stania nie ma z tym żadnego, niestety może byś odczuwalny dyskomfort podczas siedzenia - bo krawędzie gorsetu będą opierały się na udach (co jest niefajne :x)
      Nigdy nie miałam gorsetu z RM więc ciężko mi coś polecić, ale z tabelki widzę że mają 29cm długości z przodu, więc mogłyby być przez to za długie.
      Z papierkotów przy takich wymiarach poleciłabym Ci rozmiar S - jeśli to Twój pierwszy gorset redukujący i zależy Ci na małej przerwie z tyłu, lub XS jeśli masz już jakieś doświadczenie i wiesz że masz ściśliwą talię oraz duża przerwa na plecach nie jest dla Ciebie problemem. Papierkoty mogą być niestety też lekko przydługie. Mój mnie czasem uwiera przy siadaniu, ale nie jest to wybitnie niewygodne. Za to, jeśli byłby te 2cm dłuższy, to nie wiem czy byłby nadal taki wygodny.
      Najlepsze pod względem długości będzie Restyle, ale tu z kolei modele CU są BARDZO mocno redukujące. Na pewno nie poleciłabym ich na pierwszy raz. Modelowanie mają bardzo efektowne, ale nie są przez to najwygodniejsze – mój model siateczkowy mimo, że jest przepiękny to dłużej niż 2h w nim nie wytrzymam bo nie mam aż tak podatnej na modelowanie talii.
      Wide Hipów nie polecam, bo przy podanych wymiarach mogę stwierdzić, że nie masz szerokich bioder, więc nie byłoby pożądanego efektu.
      Reasumując: poleciłabym Ci gorset z Papercats (zwróć tylko uwagę żeby nie był to longline!) w rozmiarze XS lub S w zależności od preferencji.
      Możesz się też zwrócić do jakiejś z polskich gorseciarek z prośbą o uszycie na wymiar (koszta różne trzeba się dopytywać) i wtedy będziesz mieć pewność że będzie okej. Za niedługo wrzucę też post-recenzję z moim customem od Vermilion który ma całe 17cm długości i jest świetny, a kosztował mnie ok 280zł, więc ultratanio 
      W razie dodatkowych pytań – zapraszam 

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję Ci za długą i wyczerpującą odpowiedz.

      Tak to będzie mój pierwszy gorset z prawdziwego ,,współczesnego” zdarzenia. Wcześniej miałam do czynienia z gorsetami, nie były złe ale użyte komponenty pozostawiały wiele do życzenia. Coś mi tak świtało, że jednak jest nie tak jak powinno, ale myślałam, że na dzisiejsze czasy lepiej być nie może. Miałam do czynienia z bielizną historyczną (raczej dotykowo), tyle że to już nieco inna bajka(choć bardzo ciekawa).

      Wiem, że szukam gorsetu nienachalnego, który z łatwością ukryje pod luźniejszą bluzką i który będę mogła (w miarę możliwości)nosić na co dzień. Z tego powodu nie stawiam sobie na cel mocnej redukcji, jak również efektownych ozdób i dlatego też ta długość jest dla mnie tak nurtująca (myślę, że 27-28 cm długości to maksymalna długość)

      Fajnie, że podajesz ceny. Myślę, że wiele osób boi się kosztu zamówienia u gorseciareki. 280 złotych jak za tak ogromną pracę jak szycie gorsetu to moim zdaniem naprawdę bardzo dobra cena.

      Widzę, że Rebel Madness wypuścił serie nieco krótszych gorsetów. Więc jeśli już coś nabędę i przetestuje, to jeśli nie masz nic przeciwko podzielę się tu swoimi spostrzeżeniami (bo może komuś to kiedyś pomoże).

      Przepraszam też, że tak późno odpisuje wyjazdy skutecznie odcięły mnie od tematu gorsetów.

      P.S. odchodząc od tematu widziałam, że piszesz na swoim blogu hybrydach i problemach z paznokciami. Nie wiem czy to coś Ci pomoże, ale kiedy myślałam o hybrydach usłyszałam od osoby, która bardzo wiele lat się tym zajmuje pewne rady. Po pierwsze dobra baza, top coat - żaden semilac czy neo neil itp. Ogólnie polecała dwie firmy dla mojego domowego użytku: SPN i Shellac (ta druga firma jest droższa). I rzeczywiście SPN mogę śmiało polecić. Aha i mimo głosów, że poprawnie zakładane i zdejmowane hybrydy, żele czy tipsy nie niszczą paznokci, nie pozostawiła mi złudzeń. Zawsze mają (nawet jeśli nieduży) wpływ na płytkę paznokcia.

      Pozdrawiam i życzę sukcesów w prowadzeniu bloga.

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo za odpowiedź! Jestem bardzo ciekawa nowej serii RM, fajnie, że w końcu zaproponowali coś dla osób o krótszym tułowiu, czego u nich zdecydowanie brakowało. Jak coś u nich nabędziesz to byłabym bardzo wdzięczna za podzielenie się opinią :)

      Jeśli budżet Ci na to pozwala, to polecam zamówić jednak gorset u gorseciarki. Wtedy też będziesz mogła zaznaczyć że będzie on przeznaczony do noszenia pod ubraniem i będą schowane szwy oraz fiszbiny w odpowiedni sposób (nie będzie się odznaczał pod ubraniem). Ceny to też sprawa indywidualna u każdej projektantki, więc poleciłabym zapytać się u źródła. Ja za swój dałam ok 280zł i jestem bardzo zadowolona, niedługo pojawi się w nim też sesja na blogu. Jeśli jesteś ciekawa jak on wygląda (to typowy waspie - bardzo krótki) to zapraszam na mój fanpage, tam będzie zdjęcie :)

      Dzięki tez za info o hybrydach, po roku stosowania pozbawiłam się złudzeń że "wzmacniają" paznokcie. Dlatego tez przestawiłam się na żel po prostu bo lubię mieć długie i mocne ;)

      Dziekuję! :)

      Usuń

_________________________
Dziękuję za Wasze komentarze, bo motywują mnie do dalszej pracy nad rozwojem bloga :)
Jeśli macie jakieś pytania lub sugestie - piszcie śmiało!