Dlaczego nie warto kupować gorsetów w sklepie Burleska i Gorsety-pl? Vintage Goth - zdjęcia modelowania.

6/09/2016

Kilka lat temu zaczęłam swoją przygodę z noszeniem gorsetów. Jako pierwszy model, kupiłam satynowy underbust MY-091 ze sklepu Gorsety-pl.pl. Produkt okazał się bolesny w noszeniu i zamiast zredukować talię, pogrubił mnie. Od tego czasu, obserwowałam polski rynek i produkty oferowane przez internetowe sklepy oraz pogłębiałam swoją wiedzę o prawidłowym noszeniu i dobieraniu gorsetu do sylwetki.
Na poniższym zdjęciu mam na sobie model Papercats underbust mat.
 Patrząc na asortyment sklepu Burleska, który niemal pokrywa się z produktami oferowanymi przez Gorsety-pl.pl, miałam ochotę sprawdzić czy te produkty to rzeczywiście te same, nieadekwatnie drogie tuby. O ile ze sklepem g-pl miałam już styczność, tak z tym drugim nie miałam nigdy do czynienia, więc wstrzymywało mnie to przed wydaniem opinii.

Sklep Burleska zaopatruje się w gorsety marki Vintage Goth, która produkcję ma w Indiach. Jak można wyczytać na ich oficjalnej stronie internetowej (o tu) zajmuje się tym zespół osób pod przewodnictwem projektanta Sumana Bharti.
Dla porównania, sklep Gorsety-pl.pl jest dystrybutorem również tego samego producenta (Vintage Goth) z tym samym projektantem na czele (informacja dostępna tu)
Biorąc pod uwagę powyższe informacje, oba sklepy sprzedają produkty od tego samego producenta i to właśnie o tym, dlaczego nie warto w nie "inwestować" będzie dzisiejszy wpis.

Mój pierwszy gorset, model MY-091
____________

Swój gorset z Indii, od sklepu Gorsety-pl miałam raz i bardzo żałuję tego zakupu. Mimo starannego wykonania i na prawdę fajnych tkanin, była to straszna tuba na płaskich fiszbinach, która zamiast redukować, niwelowała talię. Sprawiała mi również bardzo duży ból przy noszeniu, mimo posiadania dobrego rozmiaru.
Paradoksem tego gorsetu był fakt, że kiedy miałam ściśnięte żebra i kości biodrowe do bólu (skutkowało to nawet siniakami), w talii nadal miałam luz i nie byłam w stanie uzyskać żadnej redukcji. Działo się wręcz przeciwnie - z 66cm w talii miałam nagle 70cm.

Poniżej chciałabym przedstawić zdjęcia modelu MY-091, który obecnie jest najprawdopodobniej sprzedawany jako model LUDKA. Zdjęcie na którym się opieram otrzymałam od sklepu podczas sporu na portalu Opineo.pl i po porównaniu go do obecnie sprzedawanej Ludki, można stwierdzić, że to ten sam produkt (również ma płaskie fiszbiny).
Prezentują one jak wyglądał mój gorset na stronie sklepu Gorsety-pl oraz jak wygląda w rzeczywistości. Gdybym miała trochę oleju w głowie te kilka lat temu, zgłosiłabym po prostu niezgodność produktu z opisem ponieważ kształt modelowania jest zupełnie inny niż był przedstawiony, ale cóż. To był w końcu mój pierwszy gorset i naiwnie  myślałam że się wysezonuje do takiego efektu ;)



Zdradzę Wam sekret: nie wysezonował się, nawet nie było takiej możliwości.
Poniżej możecie zobaczyć kształt po maksymalnym zasznurowaniu gdzie nadal nie widać talii.

Dla porównania zdjęcia gorsetu z Restyle i Papercats, które są o połowę tańsze, a ich modelowanie jest na prawdę na dobrym poziomie.

Na model MY-091 wydałam niecałe 300zł z bardzo prostego powodu. O gorsetach nie wiedziałam nic, a drogie wydało się dobre. Slogany i teksty z gatunku "nie daj się skusić na tanie gorsety" niestety wykonały swoje zadanie.
Po czasie zagłębiania się w tą tematykę wiem już, że żaden masowo szyty gorset nie jest wart takich pieniędzy. Za kwotę 300-400zł możemy mieć underbust szyty na miarę, pod nasze wymiary, przez profesjonalną gorseciarkę. W którym będziemy miały pewność, że uzyskamy redukcję bez uczucia dyskomfortu i będziemy miały coś zupełnie oryginalnego.
Zdjęcie porównawcze modelowania gorsetu marki Vintage Goth kupionego w sklepie Gorsety-pl w rozmiarze 22" oraz matowego gorsetu Papercats w rozmiarze XS.

***
Jednakże w związku z tym, że swoją przygodę z tym gorsetem miałam 3 lata temu, postanowiłam wstrzymać się z opinią na temat najnowszych produktów. Mają one już teraz spiralne fiszbiny i może rzeczywiście coś się zmieniło?
Postanowiłam sprawdzić to na Pyrkonie, przymierzając kilka produktów, jako że sklep Burleska miał tam swoje stoisko i bardzo żałuję, że nie zrobiłam w trakcie zdjęć.

1. Wymiary
Moja talia ma troszkę mniej niż 26 cali (65cm). Zgodnie z cała moją gorsetową wiedzą, lub po prostu czystą matematyką, powinnam wziąć mniejszy rozmiar gorsetu w celu redukcji rozmiaru talii. I tak też to działa z moim Papierkotem (ok 23" - rozmiar S) oraz steampunkowym gorsetem z Restyle w rozmiarze 22". Oba te gorsety jestem w stanie zasznurować do końca.

Na stoisku Burleski mierzyłam dwa gorsety produkcji Vintage Goth. Patrząc na dość mocno tubowaty kształt, stwierdziłam że nie będę cudować i wzięłam zwyczajny underbust w rozmiarze 24". Pani, która sprzedawała na tym stoisku i doradzała w kwestii doboru, rozsznurowała go maksymalnie i ups. Nie mieszczę się.
Postanowiłam przymierzyć jeszcze jeden gorset, o rozmiar większy (czyli de facto w rozmiarze mojej talii, więc na zdrowy rozum - nawet gdyby gorset był zawiązany maksymalnie, nie byłby w stanie zmniejszyć mi obwodu talii).
Model który mierzyłam i byłam w stanie na siebie założyć to GORSET CD-1882 LUDUVICO OVERBUST CZARNY WISIENKI ŻAKARD SPIRALNE FISZBINY dostępny o tu.
Udało się go zasznurować w ten sposób, żeby na plecach nadal była spora przerwa. Przy okazji gorset odstawał mi od biustu i zaczynał się na nim bardzo nisko. O jakiejkolwiek redukcji talii nawet nie wspominam....



2. Wygoda
Najchętniej spuściłabym na ten temat zasłonę milczenia. Żaden z 3 gorsetów producenta Vintage Goth, które miałam na sobie, nie miał nic wspólnego z wygodą. Mój pierwszy gorset sprawiał mi zwyczajnie ból, powodował siniaki i nie mogłam w nim jeść, nie wspominając już o wygodnym poruszaniu się.
Gorset w wisienki miałam na sobie jakieś 5 minut i nie chciałabym ani chwili dłużej. Miałam wrażenie jakby ktoś mnie wcisnął w stalową zbroję w której nie można się poruszać. Wolę nie wiedzieć co byłoby po dłuższym czasie.

3. Cena
Poniżej możecie zobaczyć baner sklepu Gorsety-pl.pl

Pomijam wykonanie, ale jest to zwyczajne wprowadzanie klienta w błąd.  Nie wiem z jakiego powodu wisi on jeszcze na stronie sklepu ale jest to równie adekwatne jakbym reklamowała swojego bloga jako jedynego na którym znajdziecie tematykę urodową. Tak nie jest, zwłaszcza, że na polskim rynku jest już drugi sklep który sprzedaje dokładnie te same produkty.
Jednak przysłowie "reklama dźwignią handlu" swoje robi i sklep ma całkiem sporą ilość klientów. Są to osoby w większości niezorientowane w tematyce gorsetowej i tak jak ja kiedyś i wychodzą z założenia że cena = jakość.
Tak nie jest i jak patrzę na abstrakcyjne kwoty 470zł  za overbust (tu) lub 390zł za underbust (tu) za masówki szyte w Indiach, to chce mi się śmiać.
Pomijam fakt, że w sklepach takich jak Papercats lub Rebel Madness możemy dostać bardzo dobrej jakości gorset, wykonany w Polsce, za mniej niż połowę tej ceny.
Na zdjęciu powyżej gorset z Restyle, który kosztował mnie niecałe 200zł.

Niestety z produktem dobrym i tanim, często jest tak, że go nie ma lub jest wyprzedany (tak jak w przypadku powyższych sklepów).
Dlatego, za prawie 400zł które woła sobie sklep Gorsety-pl i Burleska za swój underbust, możemy w tej kwocie (lub nawet niższej) zaopatrzyć się w produkt szyty na wymiar u gorseciarki, w którym będziemy miały pewność co do redukcji i wygody, bo same będziemy uczestniczyły w procesie tworzenia i dopasowywania go.

4. Zdjęcia i przedstawienie produktu
W obu sklepach (Gorsety-pl i Burleska) - większość prezentowanych gorsetów pokazanych jest na białym tle. Sporadycznie ukazują się prezentacje na modelkach, ale możecie zobaczyć różnicę miedzy samym gorsetem i jego rzekomym modelowaniem, a tym co widać na modelce.
 Widać to doskonale na poniższych przykładach:



5. Profesjonalizm i możliwość wystawiania opinii
Na tym polu również mam zastrzeżenia do obu sklepów.
Gorsety-pl.pl szczycą się wystąpieniem w programie Dzień Dobry TVN w którym to właścicielka sklepu pokazywała oferowane produkty. Na filmiku możemy zobaczyć jak wygląda "profesjonalnie dobrany" gorset o modelki oraz jak prezentują się produkty na manekinach.
Link do filmu - jest to również źródło do poniższych zdjęć.


 Gorsety prezentowane na modelkach są nieodpasowane do ich sylwetek. Wyraźnie widać miejsca w których odstają od ciała, co nie powinno mieć miejsca. Tak samo jak założenie gorsetu do góry nogami na powyższym manekinie.

Mojego kontaktu z obsługą tego sklepu tez nie wspominam zbyt przyjemnie. Starałam się skorzystać z serwisu opineo żeby wystawić opinię o zakupionym gorsecie ale niestety jako, że opinia była negatywna, właścicielka sklepu skutecznie mi to uniemożliwiła. Otworzony został spór który został zakończony jako nierozstrzygalny i nie pojawił się na stronie.
Z tego co wiem, nie jestem jedyną osobą której negatywna opinia nie została upubliczniona, więc jakimś cudem, sklep na ponad 6 tysięcy klientów (jak twierdzą na stronie internetowej) ma tylko jedną niezadowoloną klientkę, której udało się wyrazić własne zdanie na stronie opineo. Za to wszystkie komentarze popierające tą opinię zostają na bieżąco usuwane (wiem, bo swego czasu opublikowałam chyba 4 które co chwile znikały).

Z obsługa sklepu Burleska miałam do czynienia osobiście na Pyrkonie i zdecydowanie nie mogę stwierdzić, że jestem zadowolona. Został mi zaproponowany rozmiar który w żaden sposób nie byłoby w stanie zredukować mi talii. Nie wspominając już o fakcie że overbust zaczynał mi się w połowie piersi, więc strachem byłoby się zwyczajnie pochylić. Swoich zdjęć niestety nie mam, ale mam za to zdjęcie koleżanki, której gorset również został dobrany na tym samym festiwalu.
Niestety okazało się że gorset strasznie odstaje na górze i dole i żadne wiązanie nie jest w stanie tego zmienić. Szkoda, że profesjonalizm opiera się na wciskaniu ludziom produktów niedopasowanych do ich ciała.

Dlatego też nie rozumiem tłumaczenia z gatunku "model musi być dobrany do sylwetki", którym w większości zasłaniają się osoby broniące tych sklepów. Nie wiem na jakiej podstawie powinno się go dobierać, skoro nawet jeśli weźmiemy produkt o wymiarach zgodnych z naszymi, najprawdopodobniej skończymy z niedopasowanym gorsetem, który będzie zwyczajnie niekomfortowy. Większość osób skarżących się na te gorsety, zostaje właśnie pouczona, że widocznie źle dobrały model. Ale jakoś nikt nie jest w stanie tego uzasadnić i zaproponować dobrego modelu, a na stronach nie ma informacji ani wykresów jak "powinnyśmy" być zbudowane, żeby gorset dobrze leżał.

***
ZDJĘCIA MODELOWANIA
Tak się złożyło, że inne moje koleżanki również miały wątpliwą przyjemność posiadania gorsetów marki Vintage Goth ze sklepu Burleska i Gorsety-pl i zgodziły się poratować mnie zdjęciami za co bardzo im dziękuję :)

Jeśli chodzi o sam kształt modelowania, to szczerze mówiąc w niektórych przypadkach podoba mi się łagodna linia talii (np. w dwustronnym czerwonym modelu). Niestety wiem co za takim modelowaniem idzie i jest to strasznie ściskanie żeber, zamiast talii. O ile redukcja talii zwykle nie jest bolesna, tak na pewno nie mogę powiedzieć tego samego o ściskaniu kości żebrowych, co sprawia ból i dyskomfort.


Gorset ze sklepu Gorsety-pl, obecnie niedostępny.

Po lewej: gorset z gorsety-pl, obecnie niedostępny. Po prawej - gorset szyty na zamówienie u gorseciarki.
Na górze - dwustronny gorset ze sklepu gorsety-pl, na dole matowy gorset Papercats.
____
Pod koniec stycznia 2017 dostałam też nową opinię od klientki sklepu Burleski:

"Liczyłam na mocne wyprofilowanie a niestety dostałam ściskać żeber taki, że po 2h ból jest nie do zniesienia i mogę zapomnieć o waist trainingu. I to za 349 zł. Skusiła mnie dobra opinia Koseatry. Nie polecam i niestety nie będę go już nosić bo szukam sobie czegoś lepszego, a właściwie czekam na dostawę na Rebel Madness, bo nie stać mnie na drugi taki wydatek u gorseciarki. Rozmiar na zdjęciu to 18. Za to wykonanie jest bardzo solidne."
Gorset na stronie sklepu prezentuje się tak:

Rzeczywistość jest jednak nieco inna:

Inne zdjęcia klientek sklepu Gorsety-pl możecie zobaczyć tutaj. Szczerze mówiąc RAZ spotkałam się z opinią i  zdjęciem, że gorset marki Vintage Goth (a dokładnie ten model) jest w stanie ładnie zredukować talię. Wspomniane zdjęcie znajdziecie w galerii sklepu do którego link jest powyżej i muszę przyznać, że efekt jest na prawdę bardzo ładny. Niestety jak do tej pory to była jedyna taka opinia z którą się spotkałam, a wydaje mi się to dość mało w stosunku do ilości oferowanych produktów i ich cen.
Dlatego jeśli macie inne doświadczenia z tą marką i możecie mi przesłać zdjęcia - byłabym bardzo wdzięczna!
***
Na koniec chciałabym jeszcze wspomnieć o jednej rzeczy dotyczącej gorsetowego światka, która dość mocno mnie razi. Mianowicie chodzi mi o osobę Koseatry, która jest jedną z polskich "guru" w tematyce gorsetowej.
Nie jestem w stanie zrozumieć zupełnie, tego, że poleca ona sklep Burleska, odradzając jednocześnie  Gorsety-pl, w przypadku kiedy oba sklepy posiadają asortyment od tego samego producenta. Na jej blogu możecie zaleźć kilka postów, w których stanowczo odradza zakupy w G-pl, a teraz zaczęła promować Burleskę, która weszła na rynek później i sprzedaje te same modele (przykład - przykład). Wydaje mi się to smutne, że osoba z tak dużą wiedzą promuje produkty szyte masowo i sprzedawane za bardzo wysoką cenę. Ale to tylko moja opinia.
Możecie o tym przeczytać min. tu.

***

W powyższym poście wyrażam jedynie swoją osobistą opinię o gorsetach marki Vintage Goth sprzedawanych przez sklep Gorsety-pl i Burleska oraz o obsłudze tych sklepów. Określenia "ból" czy "dyskomfort" związane z noszeniem tych produktów są zarówno moją opinią jak i moich znajomych które miały do czynienia z tymi produktami.

Za niedługo pojawi się również wpis o polecanych sklepach oraz gorseciarkach szyjących na zamówienie, u których można dostać gorsety dobrej jakości i cenie, polskich producentów.

***

Co sądzicie o tych gorsetach?
Miałyście styczność z którymś z wymienionych sklepów?







Polecane

52 komentarze

  1. dzięki stokrotne, wreszcie przestaje miec wrażenie że jestem dziwna albo ślepa, wreszcie moge zaryzykować kupno z sieci i wiem skąd, bo nie tylko ja widze to co widze na tych fotkach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc!
      Jeśli chcesz zamawiać z sieci to polecam Papercats, Restyle i Rebel Madness :)

      Usuń
  2. Znakomity wpis, sama nigdy nie miałam założonego gorsetu ale jestem bardzo ciekawa jakie to uczucie, bo wygląda na bolesne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorsety jeśli są dobrze wykrojone to nie sprawiają bólu, mogą być jedynie nieco mniej komfortowe przez to że wymuszają wyprostowaną sylwetkę :) Co innego Vintage Goth, które mnie bolą i powodują siniaki :o

      Usuń
    2. Na razie nosiłam głównie moją samoróbkę, robioną pod własne wymiary, ale można to porównać do bardzo mocnego, równomiernego uścisku, przytulenia. Nie bez powodu gorsety czasem pomagają ludziom z zaburzeniami lękowymi (anxiety disorder) :) oczywiście, jeśli gorset jest źle skonstruowany, albo niewłaściwie/za mocno/za szybko zawiązany, może powodować ból, wzrost ciśnienia i nieprzyjemności, ale dlatego osoba biorąca się za gorsetowanie powinna się dobrze doedukować i uważnie obserwować reakcję swojego ciała - bo zdrowie przede wszystkim!

      Usuń
    3. Coś słyszałam właśnie o tym leczeniu zaburzeń gorsetami, teoretycznie ma to jakiś sens :D
      Ważne żeby gorset był dopasowany, wtedy bólu na pewno nie uświadczysz, co najwyżej dyskomfort :)

      Usuń
    4. nie nazwałabym tego leczeniem, bo to bzdura (i lepiej nie używaę tego określenia nawet jako skrótu myślowego, bo ludzie jednak czasem nie sprawdzają źródeł i mogą źle zrozumieć o co chodzi) :D ale osoby, którym właśnie stały ucisk na ciało (taki jak przytulenie) pomaga pozbyć się stresu i pomaga ulżyć w zaburzeniach lekowych, chwalą właśnie gorsety :) ostatnio Lucy wydała książkę ze 100 historiami osób, którym gorsety w jakiś sposób pomogły, być może tam można by o tym więcej przeczytać :)

      Usuń
    5. Właśnie z tym leczeniem to był bardzo duży skrót myślowy :)
      O, nie słyszałam o tej książce, a brzmi ciekawie.

      Usuń
    6. Książka nazywa się "Solaced", co jest fajną grą słów po angielsku (solace=ulga, pocieszenie i "so laced", które przetłumaczyłabym jako "tak bardzo zawiązane" ;) ) więcej na stronie Lucy: https://lucycorsetry.com/corset-benefits-the-book/
      w zakładce "corset benefits" można przeczytać więcej o emocjonalnych i mentalnych pożytkach z gorsetów: https://lucycorsetry.com/corset-benefits/mental-emotional-benefits-of-corsets/

      Usuń
    7. Łał super! Dzięki :)

      Usuń
  3. Ciekawy post! Widzę, że naprawdę dużo pracy w niego włożyłaś i napisanie go zajęło sporo czasu. Dobrze, że chcesz przestrzec niedoświadczone fanki gorsetów przed nieudanym zakupem. Też działam w tej kwestii : )

    Chciałabym odnieść się do akapitu, w którym przywołałaś moją osobę.

    Od początku: Sklep Burleska kiedyś sprowadzał gorsety od Burleska.co.uk (moja recenzja : http://koseatra.blogspot.com/2012/09/gorset-burleska-candy-20-cali-restyle.html), a obecnie zmienił dostawcę na Vintage Goth / VG LONDON LTD. Vintage Goth wywodzi się od Corsetdeal.co.uk (słynne tuby). Corsetdeal udoskonalił i zmienił swoje gorsety. Teraz mają inny wykrój i spiralne fiszbiny (mój filmik: http://koseatra.blogspot.com/2015/11/filmik-sklepburleskapl-jakie-fiszbiny.html).

    Sklep Gorsety-pl.pl prawdopodobnie posiadał gorsety od Corsetdeal.co.uk i taki też opisałam w recenzji (http://koseatra.blogspot.com/2014/12/recenzja-gorsetu-ze-sklepu-gorsety-plpl.html). Obecnie oferują inne modele (Vintage Goth) i nie ma w tym nic dziwnego, że napisałabym może teraz recenzję ich nowego towaru, który byłby oczywiście inny niż parę lat temu.

    Jeśli marka czy producent się rozwija i poprawia swoje produkty, to logiczne, że recenzja powinna być inna. Nie wychwalam nigdy gorsetów, które na to faktycznie nie zasługują i zawsze dla potwierdzenia faktów wstawiam dokładne zdjęcia gorsetu, o którym piszę. Zauważ proszę, że uczestniczę w temacie bardzo długo i sklepy zmieniają swoje towary.

    Nie polecam sklepu Gorsety-pl.pl z powodu bardzo złej, niefachowej obsługi i niepoprawnego traktowania klienta. Sklep wprowadza ludzi w błąd i usuwa komentarze od niezadowolonych klientów, co opisałam dokładnie w poście:
    http://koseatra.blogspot.com/2014/11/sklep-gorsety-pl-opinie-i-recenzje.html

    A w poście, do którego odsyłasz na mojego bloga, wymieniłam sklep Burleska w sekcji „Polskie sklepy internetowe sprowadzające gorsety”. Jeśli chodzi o cenę, to każdy sobie może porównać ze sklepami, do których też dałam odnośniki. Nie wiem, co miałaś na myśli pisząc, że „promuję sobą”. Piszę recenzje gorsetów wielu innych firm.

    Jak już zostało przedyskutowane obszernie na grupie Gorseciary na Facebook’u, gorsety o łagodnym wyprofilowaniu mogą być odpowiednie dla niektórych osób.

    Napisałam na blogu w poście http://koseatra.blogspot.com/2015/01/jak-wybrac-pierwszy-gorset-jak.html, że gorsety sklepu Burleska są wyprofilowane w małym stopniu i mogą posłużyć raczej tylko, jako ozdoba oraz dopełnienie stylizacji. Nie modelują sylwetki w taki sposób jak gorsety w wyżej wymienionych sklepach (PC, RM). Wiem, że niektóre osoby nie chcą redukować w dużym stopniu swojego obwodu w talii i nie podoba im się duże wcięcie. Taka jest ich estetyka i szanuję to.
    Sam sklep określa rodzaj wyprofilowania swoich gorsetów, jako "łagodny, naturalny łuk" i nie należy spodziewać się dużej redukcji oraz wyraźnie zaznaczonej talii. Polecałabym wybierać modele ze spiralnymi fiszbinami, a nie ze wszystkimi płaskimi.”

    Mam nadzieję, że trochę wyjaśniłam tę sprawę. Proszę na przyszłość o pisanie rzeczy, które Cię „rażą”w mojej działalności bezpośrednio do mnie lub proszę skomentować po prostu wpis na blogu, który wzbudza jakieś niejasności. Będę bardzo wdzięczna za wyrażenie opinii! Pisanie negatywnie o kimś niejako „za plecami” jest raczej nieeleganckie. Chętnie odpowiem na Twoje pytania.

    Serdecznie pozdrawiam! :)
    Koseatra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź :)

      Wcześniej już pisałam bezpośrednio do Ciebie, na blogu, co sądzę o Twojej współpracy ze sklepem Burleska, i możesz mój komentarz przeczytać o tutaj:
      http://koseatra.blogspot.com/2015/11/filmik-sklepburleskapl-jakie-fiszbiny.html
      Teraz po prostu umieściłam podobny akapit na blogu, ale masz rację, że powinnam Cię o tym poinformować :)

      Gorsety marki Vintage Goth mają zupełnie inne wyprofilowanie, to fakt. Co nie zmienia jednak tego, że produkt przedstawiany na zdjęciach jest w duże mierze niezgodny z rzeczywistością. Modelowanie w łuk, też mi się podoba i z chęcią nosiłabym taki gorset, gdyby to modelowanie rzeczywiście robiło duży łuk, a nie tubę (jak widać na zdjęciach powyżej).
      Zdjęcia gorsetów przedstawionych na stronie nijak się mają do realnego wyprofilowania produktów.

      Poza tym, miałam do czynienia z trzema różnymi gorsetami tej marki i za każdym razem były one dla mnie tak samo niekomfortowe. Zarówno te z płaskimi jak i spiralnymi fiszbinami. Wiem, że niekótre osoby mają sylwetki którym taki model pasuje, ale pojawia się w tym momencie pytanie, czy na prawdę warto wydać te 400zł na produkt szyty masowo i liczyć na to że może będzie pasował, czy może lepiej zgłosić się do gorseciarki która dopasuje gorset idealnie do nas? ;)
      Ale to już zależy od kupującej. Ja po prostu wysłałabym taką osobę do gorseciarki, dlatego też nie polecam tych produktów.

      Usuń
  4. A jak dla mnie to moze dziewczyna swobodnie pisac co uwaza i nie musi pisac do Pani. Za kogo sie Pani uwaza? Elegantka od siedmiu boleści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że mogę, nie oznacza, że nie powinnam poinformować Koseatry o tym poście i tu ma ona rację :)

      Na przyszłość prosiłabym jednak o zachowanie większej kultury na moim blogu, dzięki! :)

      Usuń
  5. Hej! widzę, że naprawdę rzetelnie starałaś się temat ogarnąć i jestem pod dużym wrażeniem Twojej pracy :) Oby więcej takich blogów!

    Chciałabym tylko wyjaśnić (albo szerzej opisać) sytuację Burleska vs. Gorsety-pl.pl. Oczywiście to, co piszę wynika z mojej obserwacji (trwającej ładne parę lat) grupy Gorseciary i tego, co się na niej dzieje. I tak, od pewnego czasu Burleska i G-pl.pl sprzedają ten sam towar, którego wygoda i modelowanie są w najlepszym wypadku wątpliwe. To nie ulega wątpliwości. Ale też chciałabym zauważyć, że bywają (BYWAJĄ!) osoby, którym te gorsety odpowiadają (choć znają bardziej wyprofilowane gorsety innych firm), tak samo jak bywają (!!) gorsety tego producenta które są znośne lub nie-tragiczne. Wciąż, żadnego z tych sklepów się nie poleca nikomu nowemu na grupie - bo można taniej kupić gorset, który bardziej będzie odpowiadał większości ludzi.
    A jednak, sklep G-pl.pl spotyka się z otwartą wrogością ze strony użytkowniczek grupy. I nie bez powodu. Jego właścicielka jest osobą bardzo agresywnie broniącą swojego sklepu, nie wahającą się kłamać i grozić sądem osobom go krytykującym - między innymi wypowiadającej się wyżej Koseatrze. Bywało, że pojawiała się z fejkowym kontem na grupie Gorseciary rozpętując flejm i obrażając ludzi (ma dość charakterystyczny sposób pisania, agresywny i pełny błędów, dlatego doszłyśmy do wniosku że to ona, zwłaszcza że konto było założone przed chwilą a ona występowała w obronie tylko i wyłącznie sklepu g-pl.pl). Na stronie swojej kłamie nie tylko co do swoich gorsetów ale też innych sklepów - na co sama się złapałaś zresztą. Spotkałam się też z relacją osoby, która chciała kupić gorset w tym sklepie a właścicielka próbowała jej tego odmówić, twierdząc, że był on szyty na miarę dla tej osoby o_O Usuwa negatywne komentarze na opineo i usuwa konta tam (co najmniej raz to zrobiła)
    Dla kontrastu właścicielka Burleski to jest "jedna z nas", założycielka grupy Gorseciary. Nie jest osobą idealną (serio, ciężko bronić produktów, które sprzedaje a jej odpowiedź na Twojego posta jest z lekka żenująca), ale zazwyczaj nie usuwa negatywnych opinii o swoim sklepie z grupy (przynajmniej tych, które są niekulturalne, ale ich autorki wtedy i tak naruszają regulamin, więc ciężko mi ją za to winić - tak, darzę Atris sporą sympatią, więc mogę nie być obiektywna :) ).
    Zarówno g-pl.pl jak i Burleska sprzedają towar nie spełniający standardów, które u nas ustaliły PaperCats i RebelMadness (Restyle również, ale z tego co pamiętam ten sklep szyje swoje gorsety w Chinach, nie w Polsce - jeśli się mylę, niech mnie ktoś poprawi), która mają BARDZO niskie ceny i BARDZO wysoką jakość. Gorsety indyjskie są rzeczami z importu i stąd jak mniemam ich cena. Lucy (jedna z bardziej cenionych vlogerek i blogerek gorsetowych na świecie), ocenia gorsety CorsetStory (albo CorsetDeal, już nie pamiętam ale to dokładnie ten sam producent co VG) jako niezłe jak na ich cenę - w okolicach 100$. 100$ to według dzisiejszego kursu 380zł. Prawda jest taka, że porównując z zachodnim rynkiem gorsety u nas są bardzo tanie - więc gorsety ze sklepów Burleska i g-pl.pl choć u nas relatywnie drogie, nie odstają tak bardzo od niższej światowej półki. Ciężko im zabronić prowadzenia biznesu, choć można krytykować złe praktyki (g-pl.pl) i kiepską pomoc przy doborze kroju (Burleska), jak i jakość tych produktów. I mam tu na myśli jakość ich wykroju, bo zazwyczaj jednak są to gorsety wykonane porządnie i z dobrych materiałów (choć jeśli wierzyć internetowi, nie zawsze tak było w przypadku płaskich fiszbin). Jedno co wyróżnia oba te sklepy, to ilość i dostępność produktów. Na PC i RM trzeba czekać miesiącami na dostawę, która rozchodzi się w ciągu doby - Burleska i G-pl.pl mają cały czas dostępne bardzo wiele modeli w różnych kolorach. Nawet, jeśli na dostawę trzeba poczekać ten miesiąc, to nadal której niż na kolejną dostawę wymarzonego gorsetu z PC czy RM.
    Serdecznie pozdrawiam i będę obserwować Twojego bloga! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest, jak człowiek nie przeczyta dwa razy tego co napisał: w środku mojej ściany tekstu jest zdanie "która chciała kupić gorset w tym sklepie a właścicielka próbowała jej tego odmówić, twierdząc, że był on szyty na miarę dla tej osoby" - miało być ZWRÓCIĆ, nie kupić XD przepraszam bardzo :)

      Usuń
    2. Dzięki!
      Bardzo się cieszę, że spotkałam się z tak pozytywnym odbiorem :)
      W grupie gorseciar jestem od dłuższego czasu i dobrze wiem jak wygląda sytuacja z właścicielką sklepu g-pl, która 90% negatywnych opinii odbiera jako czarny PR i "pomówienia szkodzące wizerunkowi firmy".
      Chociażby to oświadczenie mnie zabiło:
      http://gorsety-pl.pl/oswiadczenie.html

      Z obsługą miałam do czynienia bezpośrednio podczas mojej nieudanej próby wystawienia opinii, ale nie potrzebuje więcej po kilku przeczytanych i usłyszanych wypowiedziach tej Pani. To jest w sumie głównym powodem dla którego nie poleciłabym sklepu Gorsety-pl.
      Zaraz potem idzie towar, który jest sprowadzany z tego samego źródła w obu sklepach i przykro mi, ale nie uważam tych gorsetów za dobre, dlatego tez nie mam zamiaru ich polecać. A w związku z tym że zaczynało mnie już drażnić to że na Gorseciaarch panowało jakieś dziwne przekonanie "jeździmy po g-pl" ale Burleskę zostawiamy w spokoju bo adminka grupy jest jednocześnie właścicielką sklepu, postanowiłam naklepać o tym dużego posta.

      Oba sklepy sprzedają to samo i obu nie mogę przez to uznać za dobre sklepy z gorsetami, ale tak jak mówiłaś - na PC czy RM trzeba czekać dość długo. A Restyle mimo, że szyje w Chinach, produkty ma całkiem spoko :)

      Usuń
    3. Tak, oczywiście, dlatego chciałam wyjaśnić powody tej otwartej wrogości wobec sklepu g-pl.pl, który sobie na nią u nas zwyczajnie zasłużył :) Prawie nikt wśród użytkowników nie poleca Burleski, zwłaszcza jako pierwszego gorsetu, ale ma też ona swoje zwolenniczki - jednak jest to towar dla kogoś kto zna sytuację od podszewki i wie na pewno że taki gorset będzie pasował i odpowiadał. Po Burlesce się nie jeździ, bo Artis zwykle naprawdę wstrzymuje się (nie mogę się dziwić chęci obrony swojego źródła utrzymania, ale nie trudno znaleźć na grupie negatywne opinie o jej sklepie, więc też nie jest tak, że ona kogokolwiek cenzuruje) z jakimiś drastycznymi akcjami - a przecież jako adminka grupy ma ku temu duże możliwości. A po g-pl.pl się jeździ właśnie ze względu na osobę właścicielki i jej zachowanie w przeszłości :D
      Nie ma nic złego w szyciu w Chinach, wiele dużych marek przecież szyje na wschodzie, nie miała to być krytyka tego sklepu, tylko doprecyzowanie (bo z Twojego posta wynika, że tak jak RM i PC gorsety te są szyte w Polsce).

      Usuń
    4. Racja, wdała się niejasność z tymi 'polskimi' gorsetami - już poprawiłam :)

      Pomijam osoby właścicielek obu sklepów, chodzi mi raczej o same towary, których się na gorseciarach nie krytykuje (jeśli chodzi o Burleskę). Mało tego, spotkałam się nawet z polecniem jej nowej osobie pytającej się o pomoc z pierwszym gorsetem i jest to moim zdaniem strasznie niefajne polecać sklep który sprzedaje to samo co ten który "hejtujemy". Krytywa w stosunku do g-pl nie wynikła przecież tylko z ich obsługi ale przede wszystkim z tubowatych gorsetów, które sprzedają :)

      Ale zapomniałabym - podobno mają AŻ 2 MODELE które redukują talię :D

      Usuń
    5. Niestety, grupa jest duża i przeważają osoby które można opisać jako neofitów. Takie, które przy mock-upie będą krytykować wiązanie w talii sznurkiem, które właśnie kupiły swój pierwszy gorset i teraz wszystkim doradzają kupno o 1-2 rozmiary mniejszego bo "się wysezonuje" XD z drugiej strony jeśli ktoś chce kupić gorset TERAZ - to nic dziwnego, że się poleca Burleskę, kiedy wszystkie trzy ulubione sklepy są albo wyprzedane albo wykluczone przez pytającą z jakiegoś powodu. co poradzisz :( osoby bardziej obeznane w temacie prędzej odeślą do Crash (Crash <3 ) albo do Jagody niż do Burleski - choć ludzie nadal się przekonani że szyty przez gorseciarkę to będą nie wiadomo jakie, ale na pewno wysokie koszty, co oczywiście nie jest prawdą.

      Usuń
    6. To też właśnie starałam się uświadomić, że lepiej jest wydać 300-400zł na gorset idealnie dopasowany do sylwetki niż sprowadzać masówkę byleby mieć.


      Wiązanie w talii sznurkiem jest o tyle niefajne że na dłuższą metę może zniszczyć materiał wierzchni i zakładam, że to jedyny powód dla którego dziewczyny tak się czepiają.
      Eh a z tym rozmiarem to nigdy nie rozumiałam. Przerwa na plecach większa niż panel i porady że się "wysezonuje" a jak się zamknie to znaczy że jest za duży. Brrrr :x

      Usuń
    7. Ty to wiesz i ja to wiem, że nie należy się na dłużej wiązać sznurkiem wokół talii, ale w mock-upie się wiąże raz czy dwa, potem wypruwa wszystko co cenne i wywala go do śmieci :v bo zszywa się go tylko po to, żeby przetestować wykrój i wprowadzić w nim poprawki :) co mi przypomina że muszę mój właściwy gorset wreszcie zszyć (na razie pracuję nad kieckami dla mamy). w ogóle, muszę sprawdzić czy kobiety w XIXw też nie wiązały się w pasie, bo widziałam kilka rekonstruktorek które tak sobie wiązały gorsety (bieliźniane oczywiście)

      (wcześniej napisałam nie pod tym wątkiem ale jako osobny komentarz, więc usunęłam)

      Usuń
    8. Są i takie gorsetowe "nazistki" :D
      Mnie to jakoś nie razi, bo gorset nosze sporadycznie więc nie ma szans się zniszczyć. Co innego gdybym nosiła go regularnie, wtedy nie wyobrażam sobie wiązać sznurka na materiale bo zwyczajnie byłoby mi go szkoda. A bieliźniane z definicji nie miały być na pokaz więc to czy materiał będzie się przecierał zapewne nie miało wtedy znaczenia.

      To szyj i się pochwal na gorseciarach potem!

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki,z nieba mi spadłaś. Kilka dni temu zainteresowałam się gorsetami i oczywiście trafiłam na sklep gorsety.pl dobrze, że poczekałam, bo ich cena mnie odstraszyła. Fajny byłby post pomagający w zakupie pierwszego gorsetu - widać, że się na tym znasz! Dzięki@

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, bardzo miło mi to słyszeć i cieszę się, że mogłam pomóc :)

      Na pewno taki post się pojawi, ale jeśli chcesz coś na już to odsyłam do bloga Koseatry i grupy Gorseciary na fejsbuku. Tam na pewno znajdziesz pomoc w doborze pierwszego gorsetu :)

      Usuń
    2. Wielkie dzięki, przekopałam już bloga Koseatry i Gorseciary, zdecydowałam się nawet na zakup. Oczywiście mam problem z wyborem rozmiaru... Pozdrawiam

      Usuń
    3. Możesz podać swoje wymiary i model który Cie interesuje, to postaram się pomoc :)
      Ew wrzuc posta na grupe gorseciar, tam dostaniesz sporo porad :)

      Usuń
  8. To zdjęcie z programu telewizyjnego masakra o.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooooo. Moim zdaniem to wręcz antyreklama gorsetow :o

      Usuń
  9. bardzo przydatny post wiele cennych informacji się z niego dowiedzialam :)

    doblazness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że naprawdę wyczerpałaś temat. Zawsze mnie kusiło kupno gorsetu i kusi nadal, jednak póki co zawsze się znajdą ważniejsze wydatki :) Wcześniej widziałam ten gorset z Restyle i pod względem wyglądu mi się mega spodobał, choć pewno gdybym się decydowała, to na jakiś klasyczny, czarny :) Tak czy siak, gdy może kiedyś się zdecyduję na pewno wrócę do Twojego postu :) Przy okazji baner sklepu Gorsety-pl mnie jako osobę zajmującą się grafiką, po prostu razi w oczy ;) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten baner jest straszny, to fakt :D
      Niedawno przyszedł do mnie nowy gorset z Restyle i jak go już wysezonuje naskrobię coś o jego modelowaniu.
      Jeśli masz nosić okazjonalnie to bierz klasyczny, najlepiej matowy, satyna strasznie się świeci :)

      Usuń
  11. Hmm... zupełnie nie znam się na gorsetach. Jak je nosisz? Po domu w celu redukcji talii? Na specjalne wyjścia do gotyckich spódnic? A może pod ubraniem? Jest to możliwe?
    Gorset pomaga się prostować, jeśli chodzi o plecy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorset wymusza prostą postawę, ale jest to działanie doraźne. Tak samo jak redukcja talii - osiągniemy taki efekt tylko kiedy mamy gorset na sobie, po zdjęciu wszystko wraca do poprzednich wymiarów.
      Podczas procesu sezonowania noszę gorset zwykle w domu przez 2 tygodnie, po 2 godziny zawiązanego na 2 cale. Po za tym ubieram zwykle na wyjścia, na ubranie (ale można też pod) i większe okazje. Co do stylizacji to bardzo różnie w zależności od tego co mi się spodoba.
      Za niedługo pojawi się obszerniejszy post o tej tematyce :)

      Usuń
  12. Dobrze, że trafiłam na ten post (i komentarze), bo akurat kilka dni temu myślałam o tym, że brakuje mi gorsetu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się w takim razie, że mogłam pomóc :)

      Usuń
  13. To ja tylko się pochwalę, że to ja jestem twórczynią jedynego negatywa u gorsety.pl na opineo. Ale ile szanowna właścicielka się rzucała w sporze i ile się z nią napisałam... Cóż mogę powiedzieć, należało jej się, obsługa klienta w moim przypadku była ABSOLUTNIE TRAGICZNA. Do dzisiaj żałuję, że nie zgłosiłam się do Rzecznika Praw Konsumenta, bo pani sobie ze mną bardzo leciała w kulki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, komuś musiało się to w końcu udać :) Dla mnie to jest w ogóle wielka tajemnica jakim cudem sklep który sprzedaje takie koszmarki po tak zawyżonych cenach i ma tylko 1 negatyw na ileś tysięcy klientów. Samo to powinno dać ludziom do myślenia.

      Usuń
  14. Przypadkiem trafiłam na twojego bloga i jestem miło tematyką zaskoczona :) Nie jestem ekspertką od gorsetów, ale marzy mi się jeden lub dwa takie dopasowane, i dzięki Tobie wiem na co zwracać uwagę :)
    A co do osoby Koseatry to zapewne ma gratisy za reklamę więc już nie patrzy, że asortyment jest taki sam jak w poprzednim nie lubianym sklepie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa :)
      Cieszę się, że mój blog okazał się przydatny!
      Jeśli chodzi o Koseatrę to wątpię żeby robiła to tylko ze względu na gratisy, bo gorsety są po prostu jej pasją :) Jedyne co wydaje mi się słabe to to, że poleca produkty które ciężko nazwać gorsetami.

      Usuń
  15. Dzięki za ten post. Przywróciłaś mi wiarę w to, że w polskim środowisku gorsetowym można jeszcze znaleźć kogoś myślącego indywidualnie, a nie tylko wyznawców jedynej słusznej opinii. Przeraża mnie to, co dzieje się w środowisku gorseciar, ten ogrom wieloletniego hejtu.

    Twoja opinia jest rzetelna. I subiektywna. I dlatego tak cenna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za docenienie :)
      Co do sytuacji o której mówisz - ogrom hejtu jest spowodowany głównie zachowaniem właścicielki sklepu G-PL, a to, że sprzedaje tuby to już inna kwestia. Jeśli jesteś w grupie "Gorseciary" to możliwe że widziałaś post z zeszłego miesiąca od rzekomej "zadowolonej klientki" sklepu, który został wrzucony tylko po to, żeby wsadzić kij w mrowisko. Pani właścicielka niestety bardzo dba o to żeby ogień nienawiści w gorseciarach podsycać ;)

      Usuń
    2. Ja niestety powielałam ten hejt, choć np. ze sklepem G-PL nie miałam nic wspólnego. Niestety, ale kiedy wpadnie się już w jakiś cykl i wierzy się w to, co mówią inni, bo jest ich więcej, wygląda to właśnie w ten sposób. Jest mi wstyd teraz za własną głupotę, no ale przynajmniej na błędach człowiek się uczy. Nie mam pojęcia, jak wygląda prawda z G-PL, ale wiem przynajmniej, jak działa właśnie hejt i jak łatwo się go rozpowszechnia

      Usuń
    3. No ale tak jak pisałam wyżej - ten hejt jest spowodowany tym co robi właścicielka sklepu. Dodajmy do tego niebotycznie drogie tuby i nieprzyjmowanie ŻADNEJ krytyki i nie ma się co dziwić, że podejście do sklepu G-PL jest jakie jest.
      A prawdę masz wyżej ;)

      Usuń

_________________________
Dziękuję za Wasze komentarze, bo motywują mnie do dalszej pracy nad rozwojem bloga :)
Jeśli macie jakieś pytania lub sugestie - piszcie śmiało!