Jak doczepiać dredy metodą warkoczykową?

4/26/2016


W trakcie ostatniego miesiąca pogłębiałam swoją wiedzę na temat robienia oraz zaplatania dredów z wełny, więc uznałam że nastał już czas na wrzucenie instrukcji jak można doczepić sztuczne włosy do swoich własnych i jaki będzie tego efekt.
 
Uwielbiam uczucie posiadania dużej ilości włosów na głowie, a jako, że natura obdarzyła mnie niezbyt bujną czupryną, doczepiane pasma sprawiają mi niezwykłą frajdę.
Swoją wełnę czesankę dorwałam w pasmanterii i udało mi się ją dopasować prawie idealnie kolorystycznie do moich włosów, dredy skręciłam samodzielnie przy pomocy ciepłej wody i mydła.
 
Zdjęcia do dzisiejszego posta pochodzą z przygotowań do występu na szczecińskiej imprezie charytatywnej "Salsa Razem" w której miałyśmy okazję uczestniczyć razem z dziewczynami z Medeiny. Dredów na co dzień nie noszę, ale na pewno pokuszę się o to na tegoroczny Woodstock na który już planuję ukręcić nowy zestaw :3 
 
Zapraszam Was na instrukcję!


Na początku musimy ustalić jakiej długości chcemy mieć dredy. Zwykle pasma są dość długie, więc składa się je na pół i doczepia od połowy. W tej sytuacji zaplatamy tylko jednego dreda, otrzymując 2 doczepione. Na wstępie chciałabym jeszcze zaznaczyć, że instrukcja dotyczy doczepiania dredów na krótki okres czasu - od kilku godzin do 2-3dni. Wełna sprawia, że są lekkie i miłe w dotyku więc noszenie ich nie sprawia dyskomfortu.

1. Rozczesujemy włosy - dredy będziemy doplatać na warkoczyki, więc im mniej będą się plątać tym będzie nam wygodniej.


2. Robimy roboczego koczka samuraja na czubku głowy i zostawiamy kilka luźnych pasm włosów, do których będziemy doplatać dredy. Ja zaczynam doplatać od dołu, górę zwykle zostawiam niezaplecioną ponieważ lubię ten efekt pomieszania naturalnych włosów z doczepionymi.


3. Dzielimy dreda na pół i tą połowę umieszczamy między dwoma pasemkami włosów - tak jakbyśmy chcieli upleść warkoczyka - bo właśnie to będziemy teraz robić. Jeśli mamy pojedynczego dreda to po prostu nie dzielimy go na pół, tylko wplatamy do warkoczyka.



4. Mamy 3 pasemka - dwa z naszych włosów i jedno z połowy długości dreda. Przystępujemy do dzieła i zaplatamy warkoczyka. W celu uniknięcia nadmiernego obciążenia cebulek, włosów powinno być tyle samo co dreda. Warkoczyka możemy prowadzić do momentu aż skończą nam się naturalne włosy, lub tak jak ja - zapleść tylko kawałek a resztę puścić luźno. Końcówkę związujemy małą gumeczką recepturką. Ja swoje mam z empiku (urzekł mnie na nich cudowny napis "Create your imagination" :D). Kosztowały mnie jakieś 3 złote a jest ich w opakowaniu cała masa.



5. Tadaaaaa! Dred jest przyczepiony. Analogicznie postępujemy z kolejnymi do momentu aż nie skończą nam się włosy, lub po prostu do momentu kiedy uważamy że wyglądamy już wystarczająco zacnie :)



Zdjęcia poniżej przedstawiają efekt końcowy oraz warkocza którego bardzo lubię zaplatać z takiej ilości włosów :)


Wcześniej o doczepianiu dredów wspomniałam w tym poście. Od tego czasu zmieniłam jednak drastycznie technikę ich montowania i teraz mogę śmiało powiedzieć że doczepianie na warkoczyki nie szkodzi włosom, zakładając że jest wykonane poprawnie i nie nosimy ich długo. Jeśli chodzi zaś o doczepianie dredów na dłużej (np. miesiąc), polecam zajrzeć na bloga mojej kumpeli z Medeiny, Marleny, która lubi śmigać w kolorowych włosach na co dzień.

***
 
A jak Wam podobają się dredy?
Zdecydowalibyście się nosić na co dzień lub chociaż raz doczepić na próbę?

Polecane

42 komentarze

  1. przydatne ;)

    nowy post, zapraszam:
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój komentarz będzie długi :D Co do Twojego postu to podobają mi się dredy, ale raczej u kogoś. Sama bym się nie zdecydowała. U Ciebie wyglądają świetnie :)

    Odnosząc się do mojego postu i wyglądu Twojego bloga, powiem tak. Podoba mi się, jest prosty i przejrzysty. Od razu wiadomo o czym piszesz i czuć alternatywny klimat - czyli coś co lubię ;) Ewentualnie zmniejszyła bym liczbę postów na stronie głównej, o jakieś dwie pozycje. Wtedy blog się może odrobinę szybciej będzie ładował. A test w twoich postach myślę, że lepiej wyrównać do prawej albo wyjustować ;) Chociaż ja wiem, że z tym układem tekstu na bloggerze to zawsze problemy i sama z tym walczę ;)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - zarówno za komplement jak i porady :)
      Nie zdawałam sobie wcześniej sprawy z ilości postów na stronie głównej, w sumie to jedne z nielicznych ustawień w których nie grzebałam. Dobrze że zwróciłaś na to uwagę, już zmieniłam na mniejszą ilość, żeby się szybciej ładowało :>
      Układ tekstu w każdym poście jest inny, ustawiam go manualnie w zależności od zdjęć i tematyki :)

      Usuń
  3. Bardzo dobrze wyglądasz w takiej fryzurze, nie powiedziałabym, że to "sztuczne" dredy :D Są naprawdę dobrze zorbione i dopasowane do naturalnych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo miło mi to słyszeć(czytać) :D

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Naturalnie dredy też mnie obrzydzają - jakoś tak - skołtunione ludzkie włosy doczepiać sobie do czerepu? A fe :D
      Za to wełniane są w mojej opinii są takie fajne, milusie i przyjemne w dotyku i noszeniu :)

      Usuń
  5. Nigdy nie podobały mi się dredy. Kojarzyły mi się z bólem i u niektórych niestety z brudem. Wiem, że o prawdziwe dredy nie raz trzeba dbać bardziej niż o włosy, jednak spora część osób robi je by z włosami się nie męczyć i o pielegnacji zapomina.
    Doczepiane dredy to fajna alternatywa, dla tych którzy by chcieli, ale się boją, bądź tych, którzy chcą sprawdzić, czy im pasują. Ja siebie w dredach nie widzę, ale Tobie jest w nich naprawdę dobrze :)
    http://dramabeautyy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc z dredami (szczególnie tymi naturalnymi) jest całkiem sporo roboty i zrobienie ich u kogoś jest dość drogie. Doczepiane dredy są o tyle fajne że nie ingerują za bardzo w nasze naturalki. Ja bym się nie zdecydowała skołtunić moich włosiąt dlatego jak dla mnie jedyna opcja to doczepy na warkoczyki :)
      Dziękuję :3

      Usuń
  6. Świetnie wyglądasz w dredach jednak nie każdemu to pasuje :) Pamiętam kiedyś zrobiłam sobie dwa dredy i szybko zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Na naturalne bym się nie zdecydowała ale wełniane doczepy są super :)

      Usuń
  7. Bardzo pasują Ci dredy, do twarzy Ci w nich :D Na naturalne nigdy bym się nie zdecydowała, ale może na te wełniane... Czemu nie? :D Jestem ciekawa jakbym wyglądała ^.^

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) naturalne również mnie nie przekonują ;)

      Usuń
  8. Niestety nie przepadam za dredami :) Tzn. fajnie wyglądają u kogoś, ale sama bym się na nie nie zdecydowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się szczerze mówiąc, bo to dość niecodzienny dodatek :)

      Usuń
  9. Świetna instrukcja :) w życiu bym nie powiedziała, ze to takie proste :O tez lubię takie fryzury warkoczowe. Może kiedyś spróbuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się że instrukcja jest przydatna :D

      Usuń
  10. Nigdy nie zdecydowałabym się na dredy ale ogólnie na kimś bardziej mi się podobają, jeżeli już na całej głowie są dredy, nic więcej, bez mieszania trochę dredów, trochę naturalnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie takie nie przekonują, rzadko kiedy podobają mi się same dredy :)

      Usuń
  11. Dla mnie to i tak dość skomplikowane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to tylko warkoczyki, szczerze mówiąc dla mnie tez po raz pierwszy wyglądało to dziwnie ale jest całkiem proste ;)

      Usuń
  12. Świetny efekt! I instrukcja - myślałam, że to jest znacznie bardziej skomplikowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Są różne metody przyczepiania dredów, ten jest akurat bardzo prosty ;)

      Usuń
  13. Chyba Cię pokochałam. Chyba na pewno! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  14. Fajny poradnik. Tez lubię doczepy, tyle że ja uzywam wlosow na taśmach. Daja genialny efekt objetosci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Przymierzam się właśnie do kupienia zwykłych, prostych włosów na taśmach żeby używać naprzemiennie z dredami, do występów. Masz może jakieś polecone sklepy? :)

      Usuń
    2. Najlepiej takie do ktorych można wejść i dopasować sobie dobrze kolor włosów:) konkretnie nie doradze,bo moje przywiozłam z takiego sklepu z USA, u nas jeszcze tego nie widziałam:(

      Usuń
    3. Myślałam raczej o zamawianiu przez neta bo w Szczecinie będzie ciężko z takim sklepem lokalnie :)

      Usuń
  15. Cudownie! Zastanawiałam się nad zrobieniem dredów na stałe, ale szczerze mówiąc się trochę bałam, a teraz mogę zrobić, zobaczyć jak będę wyglądać i się ich pozbyć. Dziękuję :D

    OdpowiedzUsuń
  16. hej, ja u Ciebie pierwszy raz :D po pierwsze - tez mam rude włosy, identyczny kolor co Ty :) rożnica tylko taka, że...są krótkie :( ciężko mi zapuścić takie dłuuuugie włosy, więc postanowiłam spróbować coś takiego...http://perukidorothy24.pl/wlosy-clip-in-czyli-prosty-sposob-na-zmiane-fryzury/. Włosy clip in szybko doczepiam sobie do własnych, trudno zauważyć że nie są moje :) jak ja się cieszę , że ktoś wymyślił takie rozwiązanie :D mam kruszące się końcówki włosów, więc o każdy centymetr walczę od dawna:/ Doczepy są tak naturalne, miękkie, no i myję je jak własne:) a na warkoczyki jeszcze nigdy nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też będę chciała się zaopatrzyć w doczepy clip-in, są super pomysłem, a czasem do występów lepiej wygląda elegancja niż duży zbitek dredów :)

      Usuń
  17. Super te dredy :) sama bym chciała mieć takie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      To zrób! Wełna czesanka i do roboty :)

      Usuń

_________________________
Dziękuję za Wasze komentarze, bo motywują mnie do dalszej pracy nad rozwojem bloga :)
Jeśli macie jakieś pytania lub sugestie - piszcie śmiało!