Farbowanie Henną - Chna Eld

3/15/2016

Minęło kilka miesięcy od kiedy ostatnim razem kładłam na swoje włosy hennę. Działo się tak z bardzo prostego powodu - po rozjaśnianiu włosów farbą byłam jasnoruda, a henna dość mocno przyciemniała ten kolor. Przy końcówkach zaczynał nawet wpadać w brąz, co zupełnie mi nie odpowiadało. Kilka dni temu zdecydowałam się znowu na koloryzację henną i jeśli jesteście ciekawi efektów to zapraszam do dzisiejszego wpisu! 
  

Jak już pisałam w marcowej aktualizacji (klik) postanowiłam jednak podjąć kolejną próbę z tą roślinną farbą, ponieważ z tego co pamiętam przy pierwszym farbowaniu osiągnęłam rudość idealną. 
  
Na zdjęciu kolor następnego dnia po farbowaniu, w słońcu, marzec 2014. 
  
Sam zapach henny bardzo pozytywnie mi się kojarzy - pierwszą styczność z nią miałam 2 lata temu również przed świętami wielkanocnymi. Zapach ziół, świeże powietrze i słońce które w końcu się pojawia w tym okresie na dworze, sprawiają, że robi mi się błogo :3 No i cała masa latających złotych nitek dookoła głowy!  
  
Postanowiłam więc podjąć kolejną próbę. Byłam świadoma, że henna nie ruszy mi odrostu bo jest on za ciemny i może jedynie nadać rdzawy połysk, ale szczerze mówiąc pogodziłam się już dawno z myślą, że i tak będę musiała go rozjaśniać. Niemniej jednak lepiej rozjaśniać włos raz, zamiast robić to co miesiąc, na całej długości w dodatku chemiczną farbą. Zależy mi na tym, żeby mieć w końcu długie włosy, które nie będą się przerzedzać przy końcach, a same końcówki nie będą się wykruszać. Dlatego właśnie chciałabym wrócić do naturalnej koloryzacji, która wzmacnia włosy.  
 
Tak wyglądał mój kolor w dość pochmurny dzień, po 2 tygodniach od farbowania całości Garnierem Olią 7.40.
  
Dążyłam do uzyskania jak najjaśniejszego koloru, ale nie chciałam przy tym przesadzać z cytryną. Przy pierwszym farbowaniu, rozrobiłam hennę tylko z sokiem z cytryny ale jest przy tym ryzyko podrażnienia skalpu i przesuszenia włosów. Tym razem postawiłam na napar z 4 torebek rumianku, dużą łyżkę miodu i sok z 2 cytryn.  
  
Moje włosy bardzo lubią się z Chną Eld. Jest to czysta henna, ale wyczytałam kiedyś w internecie, że ma dodatek talku. Nie ma go w składzie opisanym na opakowaniu, wiec ile w tym prawdy - nie wiem, podejrzewam że niewiele. Do farbowania włosów mojej długości zużyłam 3 saszetki (75g), co kosztowało mnie całe 15zł (czyli mniej więcej tyle samo ile farbowanie chemiczne - Garnier Olia bardzo często jest w promocjach :)). Chnę kupuję lokalnie, jest dostępna w drogerii Maczek, w Szczecinie.  
Kiedyś próbowałam też słynnej henny Khadi, ale szczerze mówiąc rezultat mnie nie zachwycił. Coś tam złapało, ale nie za bardzo. Może być to też kwestia złego rozrobienia mieszanki (to były jednak moje hennowe początki) więc w najbliższym czasie dam tej firmie drugą szansę bo dość dużo osób jest zadowolonych z rezultatów.  
  
 
Hennowałam włosy w niedzielę po południu, trzymając mieszankę na głowie przez niecałe 2 godziny. Nie miałam za dużo czasu, a poza tym nie potrzebuję trzymać henny dłużej, bo zależy mi na jasnym kolorze i moje włosy dość szybko go łapią.  
Tuż po zmyciu mogłam się cieszyć totalnym sianem na głowie o intensywnym zapachu ziół, za to po wyjściu z domu na słonko, nie mogłam się napatrzeć na kolor - był absolutnie przecudowny! 
  
Nadal mamy pochmurny dzień, a różnica w kolorze jest kolosalna *,*
 
Przed farbowaniem miałam  wątpliwości czy na pewno to zrobić. Bo po co, bo moje włosy są w sumie ładnie rude, trochę wyblakłe ale ładnie rude, bo mogą ściemnieć, będzie nierówno, spłonę, wyłysieję i będę rzucać w ludzi kotami. W końcu jednak się zdecydowałam i jestem bardzo, bardzo zadowolona!  
  
Nie przestrzegam przepisowego czasu nie mycia głowy po farbowaniu przez następne 48 godzin, ponieważ nie chcę żeby kolor się utlenił i ciemniał, dlatego włosy umyłam po 24 godzinach.  
  
Na chwilę obecną staram się walczyć z przesuszem, jestem po drugim myciu i prawie udało mi się wyeliminować ten problem. Dzień po hennowaniu, byłam też u fryzjera na podcięciu końcówek maszynką, na wilgotnych włosach. Udało mi się znaleźć innych salon w którym cięcie mogło być wykonane szybciej, ale mam jednak kilka zastrzeżeń, więc możecie spodziewać się na dniach opisu wizyty.  
  
Reasumując 
___________
 
Jestem bardzo zadowolona z efektu, czuję się znowu idealnie ruda i na pewno wrócę do regularnego stosowania henny. Kolor zależy w dużej mierze od dodatków z którymi rozrobimy mieszankę, im więcej rozjaśniających składników, tym rudość będzie bardziej ruda :3 
Następnym razem spróbuję dodać również cynamon lub kurkumę, ale obawiam się troszkę reakcji uczuleniowej. 
 
***
 
A Wy stosowałyście kiedyś hennę albo macie takie plany? 
Jakie są Wasze wrażenia?  

Polecane

32 komentarze

  1. Ogromnie się cieszę, że dzięki mnie tyle dziewczyn może się cieszyć w upragnionego koloru :) Fajnie, że u ciebie też się sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za Twoje porady :))

      Usuń
  2. Jeejku , efekt bardzo mi sie podoba!:)
    Zapraszam do obserwacji naszego bloga!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten kaptur kurtki trochę popsuł efekt końcowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale zdjęcie robione na szybko przed pracą :)

      Usuń
  4. Bardzo fajny efekt ci wyszedł:) Ja nie bd robić henną bo potem zwykłej farby położyć nie można ;/
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam na nowy post! Zapraszam do obserwacji. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Jeśli pofarbowałabyś czarną henną to rzeczywiście - nie dałoby rady później rozjaśnić. Ale i ole farbujesz na inne kolory, a henna jest zwyczajnym ziołem bez dodatków to możesz farbować chemicznie później ;)

      Usuń
  5. Piękny kolor! Ja nigdy nie farbowałam włosów henną, z resztą w ogóle nigdy ich nie farbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze, tylko pozazdrościć wytrwałości :D

      Usuń
  6. Masz świetnego bloga Twoje posty są naprawdę bardzo interesujące obserwuję i mam zamiar zostać biernym obserwatorem Emotikon smile
    zapraszam do mnie
    nowy post:
    dblazkowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale nie za bardzo łapię ideę bycia biernym obserwatorem ;)

      Usuń
  7. Mnie bardzo kusi henna, ale myślałam raczej nad cassią, bo zależy mi przede wszystkim na pogrubieniu włosa i na jego wzmocnieniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cassia nie zmieni koloru, ale jako ziołowa odzywka może fajnie zadziałać :)

      Usuń
  8. Sama kiedyś używałam henny i uwielbiam ten produkt. Widziałam poprawę kondycji moich włosów. Myślę, że jeszcze kiedyś zdecydowanie powtórzę ten zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym przyciemniała włosy to chyba nigdy bym z henny nie zrezygnowała, bo rzeczywiście świetnie wpływa na kondycję :3

      Usuń
  9. Przepiękny efekt! Zawsze jak widzę takie włosy to żałuję że taka rudość zupełnie do mnie nie pasuje :(

    Ciągle choruję na to farbowanie henną a nie mogę się zdecydować :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spróbuj :) Jeśli pofarbujesz się rudą henną to zawsze możesz kolor przyciemnić lub wrócić do brązu. Ja też mam urodę która teoretycznie dobrze wygląda przy ciemnych włosach ale mimo to, jakimś cudem wyglądam dobrze w rudym :D

      Usuń
  10. Niesamowity kolor Ci wyszedł :) Taki niecodzienny jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Za to właśnie uwielbiam hennę!

      Usuń
  11. mi ta henna spłukała mi się dosyć szybko z włosów, a myję co drugi dzień
    najbardziej trwały efekt uzyskuję khadi i ostatnio próbowałam henny irańskiej
    najbardziej nie lubię efektu przesuszenia po, ale 2 olejowania i jest super :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się na szczęście nie spłukuje za to Khadi w ogóle nie łapała. Ale czeka mnie jeszcze kolejne podejście do niej :)

      Usuń
  12. Henna jest najbardziej neutralna i przyjazna dla włosów. Można uzyskać naprawdę fajny efekt: https://www.facebook.com/KosmetykiOrientu/photos/pcb.606498682833118/606497859499867/?type=3&theater

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super efekt! Taki wielowymiarowy :3

      Usuń
  13. Efekt piękny :)

    U mnie Eld fajnie wychodzi, ale krótko się trzyma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Każde włosy będą reagować nieco inaczej na różne henny :>

      Usuń
  14. Efekt piękny, ja na moją Chnę właśnie czekam będzie to moje pierwsze farbowanie chną bo wcześniej farbowałam zwykłymi farbami rozjaśniając włosy. Od grudnia przestałam farbować ale w te wakacje coś mnie jednak podkusiło aby przefarbować się na rudo i jestem ciekawa efektu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruda henna da Ci z pewnością super efekt :)

      Usuń
    2. Wyszło super :D Co prawda odrosty troche słabiej złapały ale efekt wow.
      A mój tata o mało zawału nie dostał jak mnie zobaczył w tym kolorku :D

      Usuń
  15. Przesuszu można łatwo uniknąć zakwaszajac henne czyms delikatniejszy niż cytryna (acerola, kwasek, zurawina) no i w odpowiednich proporcjach (w przypadku cytryny to jest pol cytryny na 50gram ziol). Przesadzanie z ilością zakwaszacza nie ma wpływu na kolor ale robi piekny przesusz. Sliczne masz wloski. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

_________________________
Dziękuję za Wasze komentarze, bo motywują mnie do dalszej pracy nad rozwojem bloga :)
Jeśli macie jakieś pytania lub sugestie - piszcie śmiało!