Dlaczego hybrydy zniszczyły mi paznokcie i jak planuję je odbudować?

3/21/2016

Zanim zaczęłam swoją przygodę z lakierami hybrydowymi dość dużo o nich czytałam. Przede wszystkim obawiałam się ich wpływu na płytkę paznokcia - dlatego tez nigdy nie zdecydowałam się nosić żelu czy akrylu. Po przeczytaniu dość dużej ilości opinii, że hybrydy same w sobie nie mają szansy zniszczyć nam płytki, stwierdziłam, że warto dać im szansę. Niestety moje paznokcie dość mocno na tym ucierpiały.
Jeśli chcecie zobaczyć jak zamierzam o nie zadbać w najbliższym czasie - zapraszam do dzisiejszego postu!



Czy hybrydy niszczą paznokcie?
___________


Prawidłowo nakładane i zdejmowane - nie. Chyba, że ma się uczulenie lub Wasza płytka paznokcia źle znosi hybrydę. Każdy jest inny, ale z założenia samo posiadanie hybryd nie powinno nam szkodzić.
Gorzej ma się sprawa z robieniem i ściąganiem lakieru. Jeśli używacie popularnej marki Semilac - zalecane jest wcześniejsze zmatowienie płytki paznokcia. Dwa razy tego nie zrobiłam i mój manicure trzymał się całe kilka dni. Samo matowienie powinno być możliwie jak najbardziej delikatne - ale to nadal ścieranie płytki, a co za tym idzie - powoduje to jej osłabienie. Zabieg matowienia można zastąpić używając primera bezkwasowego lub kwasowego, który wytrawia płytkę i sprawia, że lakier lepiej się trzyma. To z kolei jest dodatkowa chemia i wytrawianie płytki. Podczas wykonywania hybryd należy uważać również żeby nie popełniać błędów o których pisałam o tutaj.

Druga sprawa to zdejmowanie lakieru.
Moim zdaniem, jest to największa wada Semilaca i dlatego zaczynam się rozglądać za innymi lakierami. Robię hybrydy od sierpnia 2015 i od tego czasu - raz - udało mi się ściągnąć normalnie cały lakier, bez piłowania lub zdrapywania. Po tym jak przerzucałam się na bazę witaminową usuwanie hybryd idzie duuuużo sprawniej, ale nadal pojawiają się kawałki które trzeba normalnie spiłować. Przy zdejmowaniu lakieru na zwykłe bazie - zdjęcie bez piłowania było po prostu niemożliwe. Nie ważne czy trzymam pazurki w acetonie 5,10,15 czy 20 minut, efekt zawsze jest taki sam.
Po ostatnim użyciu primera bezkwasowego zdjęcie lakieru nawet na bazie witaminowej graniczyło u mnie z cudem i większość musiałam spiłować mimo dość długiego odmaczania.

Dlatego szczerze mówiąc patrzę z dużym przymrużeniem oka na wszystkie sponsorowane posty, gdzie blogerki pokazują wręcz nienaruszone paznokcie po zdejmowaniu zwykłej bazy, podczas gdy cały wizaż huczy, że nikomu nie udało się ściągnąć tej bazy bez piłowania lub zdrapywania :/


Wracając do samego zniszczenia moich paznokci - nie jest to z pewnością wina samych hybryd, czy tej marki. Jest to moja wina, bo zbyt często robiłam nowy manicure mimo dość dużych problemów ze zdejmowaniem go. Potrafiłam zmieniać pazurki co tydzień, bardzo rzadko zdarzyło się, że trzymałam je dłużej, co skutkowało moczeniem w acetonie i chemii co około 7 dni, przez około 20 minut. Do tego dochodziło jeszcze piłowanie i matowienie płytki i tada, moje wyglądają obecnie tak:


Jest to dla mnie szok, bo całe życie miałam mocne, długie i zdrowe pazury. Dość dużą zasługę miała w tym odzywka Eveline 8w1 - ale nie polecam jej nikomu, bo formaldehyd to nie jest dobra rzecz, a odzywka mi po prostu podpasowała.
Od jakiegoś czasu, moje pazurki na końcach zaczynają się samoistnie wyginać do góry, są cienkie i zaczyna mi się onycholiza. Jest to dopiero początek tej choroby, więc na zdjęciach jest prawie niewidoczna, ale wyznaję zasadę że lepiej zapobiegać niż leczyć więc postawiłam na intensywny plan naprawczy.


Rezygnacja z malowania paznokci
___________


Pierwsza i najważniejsza zasada, spowodowana głównie onycholizą. Płytka musi oddychać, a pod lakierami oraz hybrydami może zbierać się wilgoć i dochodzić do rozwijania się bakterii. Poza tym - nakładanie hybrydy na chory paznokieć jest stanowczo niewskazane. Płytka musi być utrzymana w czystości, suchości a na dodatek muszę na bieżąco mieć możliwość monitorowania jej stanu, żeby zareagować jak najszybciej w przypadku pogorszającego się stanu.
Ważne jest też maksymalne skrócenie paznokci, żeby brud nie miał się gdzie gromadzić, a sam paznokieć nie byłby narażony na wyginanie i naprężanie.

Dodatkowo - podejrzewam, że onycholiza jest spowodowana u mnie przez przetrzymywanie paznokci w acetonie, podczas zdejmowania hybryd. W takim wypadku - robienie ich byłoby po prostu głupie.


Olejowanie
___________


Oleje są dobre na wszystko! Stosuje olej rycynowy w 15to minutowej, ciepłej kąpieli wodnej. Wcierany normalnie też przyczynia się do poprawy stanu płytki więc stanie się on moim najlepszym przyjacielem przez najbliższy czas :)

W związku z leczeniem onycholizy stosuję olejek z drzewa herbacianego, który działa bakteriobójczo, przeciwgrzybiczo i faceto-odstraszająco. Mój luby zdecydowanie nie przepada za jego zapachem :D

Jako, że nie stosuję lakierów, olej rycynowy jest mega tłusty, a drzewo herbaciane pachnie zbyt intensywnie, do pielęgnacji w trakcie dnia kupiłam osławione Regenerum. Ma bardzo wygodną tubkę, aplikator z pędzelkiem i  fajny skład - znajdują się w nim głownie oleje. Po przeprowadzeniu kuracji możecie się na pewno spodziewać recenzji tego produktu.



Suplementacja wewnętrzna
__________


Kiedyś dość regularnie piłam skryzpokrzywę z nadzieją, że przyspieszy mi porost włosów i poprawi ich kondycję. Jak wiadomo, co działa na włosy, działa też na paznokcie więc mam zamiar znowu wrócić do tego napoju. Mimo, że nie przepadam za jego smakiem, wiem, że bez wewnętrznej suplementacji w tym wypadku się nie obejdzie więc muszę znowu wdrożyć picie tego bagienka w życie.




Reasumując

Na pewno nie zmierzam rezygnować z hybryd. To zbyt duża wygoda i najzwyczajniej w świecie uwielbiam malować paznokcie i mieć świadomość, że nie musze się martwić o odpryski. Jak tylko uda mi się doprowadzić je do dobrego stanu, zainwestuję w top i bazę innej firmy. Z Topem No Wipe, szczerze mówiąc niezbyt się polubiłam - mimo dłuższego utwardzania nadal wydaje mi się miękki, a zwykły Top Semilaca szybko się brudzi na jasnych kolorach.

***

Jeśli macie jakieś godne polecenia bazy, które rzeczywiście schodzą po odmoczeniu w acetonie i nie trzeba w tym celu używać pilnika, lub lubicie się z jakimś topem to byłabym wdzięczna za polecenie :)




Polecane

60 komentarze

  1. Ciekawy post i bardzo przydatny. :D Chciałam sobie kupić właśnie lampę i hybrydy... Teraz zacznę się trochę wahać.

    http://sarhson.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz powodu żeby się wahać szczerze mówiąc - jak już wspomniałam, to moja wina bo źle zdejmowałam hybrydy. Ale z drugiej strony nie miałam nawet możliwości zdjąć ich poprawnie bo Semilaci tak łatwo się nie dają :/ Wystarczy poszukać łatwo ściągalnych lakierów :)

      Usuń
  2. Niestety coś za coś... :( dlatego wstrzymuje się z rozpoczęciem hybrydowej przygody

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wykonane i zdjęte TEORETYCZNIE nie mają wpływu na kondycję pazurów :)

      Usuń
  3. Hmmm to jest dziwne dla mnie (a nie jestem tą "sponsorowaną blogerką"), używam Semilaca od dawna i nie mam takich problemów. Zawsze używam primera bezkwasowego i nie wpływa on u mnie na ściągania. Przed odmaczaniem spiłowuję wierzchnią warstwę i lakier odchodzi bardzo dobrze, nie trzeba nic dodatkowo spiłowywać. Dodam też, że u mnie Semilac kładziony na płytkę bez żadnego matowienia i primera trzyma się bez problemów te dwa tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara :) Z tego co czytałam dużo osób ma problem ze zdejmowaniem tych lakierów, chciałabym żeby u mnie schodziły też tak bezproblemowo.

      Usuń
    2. Hmm ja z Semilac co prawda współpracuję, jednak powiem Ci, że raz miałam wykonywany mani przez kogoś. Poprzez mocne zmatowienie baza "wżarła się" i bardzo trudno było mi ją ściągnąć, wtedy paznokcie faktycznie miałam w tragicznym stanie.

      Na co dzień przy zdejmowaniu zawsze spiłowuję wierzch lakieru, zakładam folię, zdejmuję patyczkiem i jeśli widzę, że baza nadal jest widoczna to delikatnie traktuję ją polerką, po czym ponownie umieszczam pod folią. Nic się nie dzieje, choć nie ukrywam, moja płytka z natury jest dość gruba. Przypuszczalnie wiele też może zależeć od osoby i jej paznokci jeśli chodzi o takie problemy.

      Usuń
    3. Zdejmuję lakier dokładnie tak jak Ty ale z tym zmatowieniem możesz mieć rację! Co prawda matowiłam dokładnie tak samo podczas stosowania lakierów z CZ i schodziły mi idealnie ale może do każdej bazy trzeba odpowiednio dostosować paznokcie :) Dzięki za poradę, postaram się mniej matowić :)

      Usuń
    4. również używam semilaków i zawsze mi dobrze schodzą ale pod folią i bez spiłowania topu, jak moczyłam paznokcie w acetonie to było ciężko...

      Usuń
    5. Moczenie w acetonie nigdy mnie nie kusiło bo na samą myśl o tym zapachu i destrukcyjnym wpływie na ciało jakoś mnie odstrasza :o

      Usuń
  4. Tez stosuje Semilaca i nie widze zadnego pogorszenia sie stanu paznokci. Lakier odchodzi ladnie przy delikatnym podwazeniu drewnianym patyczkiem. Mozeto tez kwestoa tego ze zawsze na utwardzona baze, nakladam cieniutko warstwe Hardi ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za literowki, glupi telefon i brak polskich znakow

      Usuń
    2. Hardi też stosowałam i wtedy miałam dopiero zabawę ze ściąganiem że łohohoho :D

      Usuń
    3. A uzywasz czystego acetonu czy Removera?

      Usuń
    4. Używam zielonego zmywacza z Isany, który też jest polecany do zdejmowania hybryd :)

      Usuń
    5. To wszystko jasne, ja też raz użyłam zmywacza z Isany - i równiez hybrydy nie ruszył. Polecam semilac remover, aceton kosmetyczny, i - (najlepszy z najlepszych) zmywacz Poezja (kosztuje troche ponad złotówkę, a zdejmuje hybrydy w 5 minut)

      Usuń
    6. Te 2 zmywacze: Semilac Remover i zielony zmywacz Isany - to produkty oparte na acetonie kosmetycznym. Nie ma najmniejszego sensu przepłacać za remover semilaca który nie ma skuteczniejszego działania od zwykłego acetonu kosmetycznego, za to jest dużo droższy bo sygnowany marką. Zielona isana zmywa mi hybrydę ale nie rusza bazy, tak samo nie ruszał jej czysty aceton więc po prostu będę szukać dalej aż znajdę markę która będzie kompatybilna z moim paznokciem :)

      Usuń
  5. Potrzeba czasu i pazurki wroca do swojej pierwotnej formy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Dopieszczam je olejami od soboty i już jest lepiej :)

      Usuń
  6. Planowałam zaczac przygode z hybrydami ale w swojej pracy nie mogę mieć pomalowanych paznokci więc odpada ;( powodzenia w regeneracji pazurkow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Zdradzisz w jakiej pracy nie można malować paznokci? :>

      Usuń
    2. podejrzewam że w pracy w której ma się kontakt z żywnością :)

      Usuń
  7. Ja do zdejmowania hybryd używam removera przeznaczonego do ściągania lakieru hybrydowego , żelu i akrylu. Spiłowuję delikatnie top, trzymam max 10 minut w folii aluminiowej. Lakier praktycznie w całości zostaje na waciku, wystarczy delikatnie odsunąć resztki patyczkiem. Używałam kilka razy zmywacza z Isany,ale u mnie się nie sprawdził. Musiałam trzymać paznokcie w folii 20 minut.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się przyznam do tego że zdarzyło mi się używać i acetonu technicznego do ściągania lakieru po tym jak mi nie schodził w ogóle po Isanie, ale to nic nie zmieniło. No może poza pogorszeniem stanu paznokci ;)

      Usuń
  8. Super post i mega przydatny. Właśnie mam zamiar wybrać się na 1 paznokcie u kosmetyczki jakkolwiek to brzmi. Zastaniawiam się nad żelami a hybrydami ( i te i te z przedłużeniem). Co polecasz na '1 raz' ? Pozdrawiam iz apraszam do mnie :)
    Olivkv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel jest mega elastyczny i bardzo dobry do przedłużeń - ale ma tą wadę że nie zdejmiesz go sobie sama (chyba że masz w tym doświadczenie) i może osłabiać płytkę. +odrost trzeba co 2 tygodnie uzupełniać.
      Hybryda jest o tyle fajna, że w razie W można ją od razu ściągnąć - jeśli wystąpiłoby jakiekolwiek uczulenie lub podrażnienie czy po prostu czułabyś się dziwnie z czymś "na stałe na paznokciach" - ja wariowałam pierwszego dnia szczerze mówiąc :D
      Ja na pierwszy raz wybrałabym hybrydę a jeśli będziesz czuła się dobrze w takich pazurach i będziesz potrafiła nosić długo ten sam kolor/wzór i chcesz mieć długie i wytrzymałe paznokcie to zdecydowałabym się na żel :)

      Usuń
    2. Też zabrałam się najpierw za hybrydy, przekonała mnie ta "łatwość ściągania". Ja kupiłam Em-Nail po obejrzeniu jakiegoś filmiku na Youtube. Koniec końców hybryda podważona patyczkiem spowodowała pojawianie się białych kresek na paznokciach, zniszczyła płytkę. Żeby bezpiecznie zdjąć i tak musiałam spiłować (super idzie pilnikiem o najwyższej gradacji). Teraz robię żel, wiadomo, nie perfekcyjnie, bo robię tylko sobie. I powiem, jako laik, że stosując się do zaleceń, żeby zostawić cienką warstewkę żelu nie ma opcji, żeby zniszczyć pazurki, a dzięki tej warstwie są dalej utwardzone. Sztuka tylko, żeby tak nałożyć żel, żeby nie odchodził. Jedyne zniszczenia, jakie przytrafiły się moim paznokciom pokrytym żelem to uszkodzenia mechaniczne, po tym jak zaryłam w coś za długim paznokciem :) Tak więc polecam żele :)

      Usuń
    3. Ja tak samo od kilku miesięcy przestawiłam się na żele. W przyszłym tygodniu pojawi się o tym dość obszerny post :)

      Usuń
  9. Nigdy nie miałam hybryd. Chyba za bardzo lubię zmieniać kolor na paznokciach. Poza tym bardzo szybko mi rosną, a odrost doprowadzałby mnie do szału :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do odrostu można się przyzwyczaić, na początku tez mnie wkurzał ale już przestaje :D

      Usuń
  10. Zapraszam na blog o architekturze wnętrz i nie tylko.

    http://miuud.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani Twój komentarz ani blog nie mają nic wspólnego z postem. Jeśli skomentowałabyś z sensem to nie widzę problemu w tym żebyś zostawiła zaproszenie na swojego bloga. Wpadanie na zasadzie - zostawię adres żeby się wypromować i oleję kompletnie całą resztę jest niefajne i prosiłabym o niespamowanie.

      Usuń
  11. Zawsze myślałam, że każda hybryda niszczy paznokcie, nawet ta założona niemal idealnie. Dobrze uzupełnić swoją wiedzę :) Świetny post i oby więcej takich <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie hybrydy nie niszczą, tylko nieprawidłowe zakładanie i zdejmowanie uszkadza paznokieć :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  12. Nie radze używać teraz odżywki 8w1 (wiem że o tym nie pisałaś aleeeee) po nadmiernym spiłowaniu paznokci kilka miesięcy temu postanowiłam je wzmocnić sprawdzoną eveline... po minucie od nałożenia czułam się jakbym wszystkie palce przytrzasnęła drzwiami i utrzymało to się kilka godzin. KOSZMAR miałam ochotę wyć do księżyca...

    i zauważyłam że aby semilac w miare dobrze zszedł trzeba porządnie spiłować top, tam gdzie zostanie aceton jakby nie docierał do bazy i zostają kawałki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eveline 8w1 stosowałam 2-3 razy w tygodniu jako bazę pod manicure, przez jakieś 3 lata i pazury miałam idealne. Wiem, że jest szkodliwa dlatego przestałam jej używać i jej nie polecam, bo wiem jak może wręcz wypalić paznokcie (moja Mama myślała, że jak boli to działa :<). A już w zupełności nie poleciłabym jej przy onychilizie bo formalina mogłaby tylko pogorszyć ten stan :o

      Usuń
  13. To chyba faktycznie dużo zależy od płytki, bo ja też nie mam większych problemów ze zdejmowaniem Semilaca, a używam z primerem :) chociaż teraz przerzuciłam się na bazę witaminową i schodzą jeszcze łatwiej. :) Tez czytałam, że dziewczyny, które mają problem ze ściąganiem nie matowią płytki i im to pomaga. Może Ty (jak zmieniałaś co tydzień) hybrydę to Twoja płytka była za słaba i dlatego te problemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja płytka była bardzo mocna zanim zaczęłam przygodę z hybrydami. Lakiery z CZ schodziły mi bardzo łatwo mimo matowienia, ale miały słabą trwałość (odpryski - pisałam o nich o tutaj). Jak zaczęłam z Semilaciem to od początku miałam problemy ze zdejmowaniem. Ale zniszczenie płytki to moja wina - nie powinnam robić tak często hybryd, bo moczenie paznokci w acetonie co tydzień przez pół godziny jest dla nich morderstwem. Za to czytałam na wizażu na forum paznokciowym że sporo dziewczyn ma problemy ze zdejmowaniem bazy Semilaca :)

      Usuń
  14. Mnie do hybryd nie ciągnie, wolę częściej zmieniać kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na Twoim miejscu też bym nie inwestowała w hybrydy :D

      Usuń
  15. Przydatny post, bo też akurat jestem po żelach! :) pozdrawiam i zapraszam do siebie! :*
    www.vvbre.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że pomogłam. Po żelach też potrzebna jest regeneracja :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  16. ja używam hybryd od października i moje paznokcie są w świetnym stanie. Niestety moja koleżanka zniszczyła sobie paznokcie w taki sposób, że źle ściągała hybrydy i od 4 miesięcy nie może ich nawet malować:<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hybrydy teoretycznie nie powinny niszczyć pazura. Teraz zmienię markę na inną i zobaczę jak się będzie zdejmowało :)

      Usuń
  17. Ja nie mogę mieć hybryd, bo za szybko rosną mi paznokcie ;_; miałam zrobione raz i po 10 dniach widać mi było całe te białe półksiężyce, co wyglądało bardzo słabo :( bardzo duży wpływ na jeszcze szybszy porost paznokci miała w moim przypadku kuracja drożdżowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, drożdże to dobry pomysł! Też na początku nie znosiłam odrostu ale można się przyzwyczaić :D

      Usuń
  18. Ja też mam problem z całkowitym zdjęciem hybryd. Dlatego zawsze robię to na kilka razy... Aceton, ściągam, aceton, ściągam, aż w końcu zejdzie wszystko. Tylko, że są moczone w większej ilości :/ No i ja zazwyczaj zmieniam manicure po dwóch tygodniach :)
    Również zaczynam szukać innej firmy z lakierami, więc życzę Ci i sobie powiedzenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak praktykowałam ale i to czasem nie ruszało mi bazy bo wżerała się w paznokcie. Dzięki i nawzajem :)

      Usuń
  19. Moje też przestały mi się podobać po hybrydach, dlatego na razie odstawiłam. Nie narzekam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się już nie mogę doczekać kiedy znowu zrobię :x

      Usuń
  20. U mnie na szczęście nie ma problemów. Ściągam i noszę, nic nie muszę piłować, a stan paznokci w 100% w porządku. Msm szczęście, bo nie chciałabym wracać do tradycyjnych lakierów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zazdraszczam :) Ja tez nie wyobrażam sobie już powrotu do normalnych lakierów ;)

      Usuń
  21. Świetny post :) Stosuję razem z mamą Regenerum i bardzo go polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zdejmowanie Semilaca to dla mnie KOSZMAR też właśnie szukam bazy z innej firmy, bo ta z Semilac to masakra, co bym nie zrobiła do końca nie schodzi i naprawdę szkoda mi paznokci, które wcześniej miałam w super kondycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, też niestety przez zdejmowanie zniszczyłam sobie pazury które były w mega dobrym stanie wcześniej :<

      Usuń
  23. Semilac nigdy mnie nie sponsorował, nawet nie jest mój ulubiony, ale zawsze ściągałam hybrydy bez żadnego problemu :D Używam cleanera z neonail, może to zm znaczenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie to nadal aceton kosmetyczny, może mieć po prostu inne stężenie. Gdzieś wyżej też padło przypuszczenie, że trudne ściąganie może też wynikać ze zbyt mocnego matowienia płytki ale czego bym nie robiła baza semilaca i tak mi nie schodziła :)

      Usuń
  24. Hej. Polecam neonail. A najbardziej lubie LAFEMME NON STOP. Jest mega wytrzymały i normalnie się ściąga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Neonail już używałam, nie zauważyłam jakiejś szczególnej różnicy przy ściąganiu, ale jest trochę lepiej ;)

      Usuń

_________________________
Dziękuję za Wasze komentarze, bo motywują mnie do dalszej pracy nad rozwojem bloga :)
Jeśli macie jakieś pytania lub sugestie - piszcie śmiało!