Dlaczego hybrydy zniszczyły mi paznokcie i jak planuję je odbudować?

Dlaczego hybrydy zniszczyły mi paznokcie i jak planuję je odbudować?

Zanim zaczęłam swoją przygodę z lakierami hybrydowymi dość dużo o nich czytałam. Przede wszystkim obawiałam się ich wpływu na płytkę paznokcia - dlatego tez nigdy nie zdecydowałam się nosić żelu czy akrylu. Po przeczytaniu dość dużej ilości opinii, że hybrydy same w sobie nie mają szansy zniszczyć nam płytki, stwierdziłam, że warto dać im szansę. Niestety moje paznokcie dość mocno na tym ucierpiały.
Jeśli chcecie zobaczyć jak zamierzam o nie zadbać w najbliższym czasie - zapraszam do dzisiejszego postu!



Czy hybrydy niszczą paznokcie?
___________


Prawidłowo nakładane i zdejmowane - nie. Chyba, że ma się uczulenie lub Wasza płytka paznokcia źle znosi hybrydę. Każdy jest inny, ale z założenia samo posiadanie hybryd nie powinno nam szkodzić.
Gorzej ma się sprawa z robieniem i ściąganiem lakieru. Jeśli używacie popularnej marki Semilac - zalecane jest wcześniejsze zmatowienie płytki paznokcia. Dwa razy tego nie zrobiłam i mój manicure trzymał się całe kilka dni. Samo matowienie powinno być możliwie jak najbardziej delikatne - ale to nadal ścieranie płytki, a co za tym idzie - powoduje to jej osłabienie. Zabieg matowienia można zastąpić używając primera bezkwasowego lub kwasowego, który wytrawia płytkę i sprawia, że lakier lepiej się trzyma. To z kolei jest dodatkowa chemia i wytrawianie płytki. Podczas wykonywania hybryd należy uważać również żeby nie popełniać błędów o których pisałam o tutaj.

Druga sprawa to zdejmowanie lakieru.
Moim zdaniem, jest to największa wada Semilaca i dlatego zaczynam się rozglądać za innymi lakierami. Robię hybrydy od sierpnia 2015 i od tego czasu - raz - udało mi się ściągnąć normalnie cały lakier, bez piłowania lub zdrapywania. Po tym jak przerzucałam się na bazę witaminową usuwanie hybryd idzie duuuużo sprawniej, ale nadal pojawiają się kawałki które trzeba normalnie spiłować. Przy zdejmowaniu lakieru na zwykłe bazie - zdjęcie bez piłowania było po prostu niemożliwe. Nie ważne czy trzymam pazurki w acetonie 5,10,15 czy 20 minut, efekt zawsze jest taki sam.
Po ostatnim użyciu primera bezkwasowego zdjęcie lakieru nawet na bazie witaminowej graniczyło u mnie z cudem i większość musiałam spiłować mimo dość długiego odmaczania.

Dlatego szczerze mówiąc patrzę z dużym przymrużeniem oka na wszystkie sponsorowane posty, gdzie blogerki pokazują wręcz nienaruszone paznokcie po zdejmowaniu zwykłej bazy, podczas gdy cały wizaż huczy, że nikomu nie udało się ściągnąć tej bazy bez piłowania lub zdrapywania :/


Wracając do samego zniszczenia moich paznokci - nie jest to z pewnością wina samych hybryd, czy tej marki. Jest to moja wina, bo zbyt często robiłam nowy manicure mimo dość dużych problemów ze zdejmowaniem go. Potrafiłam zmieniać pazurki co tydzień, bardzo rzadko zdarzyło się, że trzymałam je dłużej, co skutkowało moczeniem w acetonie i chemii co około 7 dni, przez około 20 minut. Do tego dochodziło jeszcze piłowanie i matowienie płytki i tada, moje wyglądają obecnie tak:


Jest to dla mnie szok, bo całe życie miałam mocne, długie i zdrowe pazury. Dość dużą zasługę miała w tym odzywka Eveline 8w1 - ale nie polecam jej nikomu, bo formaldehyd to nie jest dobra rzecz, a odzywka mi po prostu podpasowała.
Od jakiegoś czasu, moje pazurki na końcach zaczynają się samoistnie wyginać do góry, są cienkie i zaczyna mi się onycholiza. Jest to dopiero początek tej choroby, więc na zdjęciach jest prawie niewidoczna, ale wyznaję zasadę że lepiej zapobiegać niż leczyć więc postawiłam na intensywny plan naprawczy.


Rezygnacja z malowania paznokci
___________


Pierwsza i najważniejsza zasada, spowodowana głównie onycholizą. Płytka musi oddychać, a pod lakierami oraz hybrydami może zbierać się wilgoć i dochodzić do rozwijania się bakterii. Poza tym - nakładanie hybrydy na chory paznokieć jest stanowczo niewskazane. Płytka musi być utrzymana w czystości, suchości a na dodatek muszę na bieżąco mieć możliwość monitorowania jej stanu, żeby zareagować jak najszybciej w przypadku pogorszającego się stanu.
Ważne jest też maksymalne skrócenie paznokci, żeby brud nie miał się gdzie gromadzić, a sam paznokieć nie byłby narażony na wyginanie i naprężanie.

Dodatkowo - podejrzewam, że onycholiza jest spowodowana u mnie przez przetrzymywanie paznokci w acetonie, podczas zdejmowania hybryd. W takim wypadku - robienie ich byłoby po prostu głupie.


Olejowanie
___________


Oleje są dobre na wszystko! Stosuje olej rycynowy w 15to minutowej, ciepłej kąpieli wodnej. Wcierany normalnie też przyczynia się do poprawy stanu płytki więc stanie się on moim najlepszym przyjacielem przez najbliższy czas :)

W związku z leczeniem onycholizy stosuję olejek z drzewa herbacianego, który działa bakteriobójczo, przeciwgrzybiczo i faceto-odstraszająco. Mój luby zdecydowanie nie przepada za jego zapachem :D

Jako, że nie stosuję lakierów, olej rycynowy jest mega tłusty, a drzewo herbaciane pachnie zbyt intensywnie, do pielęgnacji w trakcie dnia kupiłam osławione Regenerum. Ma bardzo wygodną tubkę, aplikator z pędzelkiem i  fajny skład - znajdują się w nim głownie oleje. Po przeprowadzeniu kuracji możecie się na pewno spodziewać recenzji tego produktu.



Suplementacja wewnętrzna
__________


Kiedyś dość regularnie piłam skryzpokrzywę z nadzieją, że przyspieszy mi porost włosów i poprawi ich kondycję. Jak wiadomo, co działa na włosy, działa też na paznokcie więc mam zamiar znowu wrócić do tego napoju. Mimo, że nie przepadam za jego smakiem, wiem, że bez wewnętrznej suplementacji w tym wypadku się nie obejdzie więc muszę znowu wdrożyć picie tego bagienka w życie.




Reasumując

Na pewno nie zmierzam rezygnować z hybryd. To zbyt duża wygoda i najzwyczajniej w świecie uwielbiam malować paznokcie i mieć świadomość, że nie musze się martwić o odpryski. Jak tylko uda mi się doprowadzić je do dobrego stanu, zainwestuję w top i bazę innej firmy. Z Topem No Wipe, szczerze mówiąc niezbyt się polubiłam - mimo dłuższego utwardzania nadal wydaje mi się miękki, a zwykły Top Semilaca szybko się brudzi na jasnych kolorach.

***

Jeśli macie jakieś godne polecenia bazy, które rzeczywiście schodzą po odmoczeniu w acetonie i nie trzeba w tym celu używać pilnika, lub lubicie się z jakimś topem to byłabym wdzięczna za polecenie :)




Farbowanie Henną - Chna Eld

Farbowanie Henną - Chna Eld

Minęło kilka miesięcy od kiedy ostatnim razem kładłam na swoje włosy hennę. Działo się tak z bardzo prostego powodu - po rozjaśnianiu włosów farbą byłam jasnoruda, a henna dość mocno przyciemniała ten kolor. Przy końcówkach zaczynał nawet wpadać w brąz, co zupełnie mi nie odpowiadało. Kilka dni temu zdecydowałam się znowu na koloryzację henną i jeśli jesteście ciekawi efektów to zapraszam do dzisiejszego wpisu! 
  
Tańczę Tribal Fusion!

Tańczę Tribal Fusion!

Jak możecie przeczytać w zakładce "O Mnie", blog ten nie będzie poświęcony jedynie tematyce urodowej. Chciałabym żeby był miejscem w którym mogę się tez podzielić z wami moimi pasjami. Jedną z nich, jest taniec Tribal Fusion, z którym przygodę zaczęłam 3 lata temu od niewinnych warsztatów.
Witaminowa Baza Semilac - recenzja

Witaminowa Baza Semilac - recenzja

Przez ostatnie kilka tygodni, testuję nowość Semilaca czyli Bazę Witaminową.  
Uwielbiam hybrydy ale zdejmowanie starej wersji bazy było droga przez mękę, zarówno dla mnie jak i dla moich paznokci. Ani razu nie udało mi się zdjąć jej całkowicie i zawsze musiałam dopiłowywać bloczkiem pozostałości. Po jakimś czasie moje paznokcie zaczęły krzyczeć o pomoc i stwierdziłam, że to dobry moment żeby wypróbować bazę, która ma na celu polepszenie kondycji mojej płytki.  
Jaki jest tego efekt?