Kręcenie włosów na papier śniadaniowy - nieudany eksperyment

1/24/2016

Uwielbiam falowane włosy, a moje naturalne są oczywiście proste. Zakładam, że jeśli miałabym naturalnie kręcone to kochałabym proste - ot taka kobieca logika. 
Jednak nie narzekam i cieszę się z tego co mam, od czasu do czasu prowadząc eksperymenty z kręceniem.  
W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam pokazać efekt jaki udało mi się uzyskać po użyciu papieru śniadaniowego do kręcenia.  
Zapraszam! 
Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że zdjęcia robiłam wieczorem, po tym jak udało mi się jako tako doprowadzić moje kudły do ładu.  
Papiloty z papieru śniadaniowego w liczbie sztuk 4 zakręciłam na mojej głowie na noc, a zdjęłam je nad ranem uzyskując totalnego baranka. Po delikatnym rozczesaniu (okazało się że włosy są w jakiś dziwny sposób poklejone) okazało się, że wyglądam jak dorodny pudel. O dziwo nie za bardzo mi się to spodobało więc upięłam resztki mojej godności w warkocza i tak go nosiłam przez cały dzień.  

Efekt: 
___________
Wieczorem postanowiłam go rozpleść i zobaczyć co z tego wyjdzie. Starałam się delikatnie rozczesać włosy (które nadal były strasznie poklejone) i po tym jak wyrwałam jakąś 1/3, przed lustrem powitał mnie taki oto widok: 
Reasumując: 
___________
Wieczorem nie było tak źle i z miłą chęcią powtórzyłabym ten eksperyment tylko z duuuużo mniejszą ilością Mythic Oil bo jak się okazało - potrafi strasznie skleić włosy. Dodatkowo zamiast na 4 papiloty, planuję zakręcić włosy na 2 lub nawet 1, żeby mieć ładne fale, zamiast wściekłego pudla. 

*** 

A Wy próbowałyście tej metody kręcenia włosów? 
Byłyście zadowolone z efektów?

Polecane

24 komentarze

  1. Spróbuję ten sposób, ale tak jak mówisz na dwa papiloty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na dwa papiloty powinno byc duzo lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się tak wydaje i mam zamiar sprawdzić :D

      Usuń
  3. Hmmm.. Może nie warto ich było czesać? Kulka żelu wgnieciona w takiego pudla czasem wygląda nieźle :) Błyszczą się ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez choćby delikatnego rozczesania miałam spiralki długości do brody :P

      Usuń
  4. Człowiek uczy się na błędach. Na pewno następnym razem będzie lepiej =)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekałam na to :D Twoja wersja nie lepsza :D Piąteczka pudelku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaaha, dokładnie! High five! :D

      Usuń
  6. Ja kręciłam kiedyś na papiloty efekty był całkiem fajny ale nie trwały od tamtej pory dałam sobie z tym spokój :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mnie to dziadostwo się trzyma i trzyma na włosach >.<

      Usuń
  7. Oj, skąd ja to znam, też najpierw wyszedł mi pudel - ale to przy zwykłych papilotach :)
    http://mfairhaircare.blogspot.com/2015/03/krecenie-lokow-na-pojedyncze-potrojne-i.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuuu, efekt na poczwórnych papilotach wyszedł bardzo fajny! :)

      Usuń
  8. Chyba warto zainwestować w lokówkę :p
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę kręcić na ciepło :)
      Dzięki! Wpadnę :)

      Usuń
  9. Nie próbowałam i chyba nie będę ;) jak już mam ochotę na loki to jedynie na jakąś imprezę i to u fryzjera ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz cienkie i delikatne włosy to nie próbuj na 4 papiloty. Po jednym wychodzi całkiem zacnie :)

      Usuń
  10. haha pierwszy raz słyszę o takiej metodzie :D

    http://www.owodoru.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metody kręcenia bez użycia ciepła są dość popularne wśród włosomaniaczek :)

      Usuń
  11. moje włosy zawsze kręcą się jak chcą, każdy sterczy w inną stronę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne włoski ! <3 Pozdrawiam Marta . Zapraszam na http://martasieubiera.pl/

    OdpowiedzUsuń

_________________________
Dziękuję za Wasze komentarze, bo motywują mnie do dalszej pracy nad rozwojem bloga :)
Jeśli macie jakieś pytania lub sugestie - piszcie śmiało!