Postapocalyptic steampunk - sesja w spalonym wagonie

Postapocalyptic steampunk - sesja w spalonym wagonie

Dziś mam dla Was coś wyjątkowego - steampunkową sesję która całkiem przypadkiem stała się jedną z moich ulubionych. 

Zdjęcia robiliśmy tuż po pracy, pod koniec sierpnia i mimo późniejszych godzin było strasznie duszno i gorąco, więc wytrzymanie w gorsecie, podwójnej kiecy i pozowanie było dla mnie nie lada wyzwaniem, bo strasznie źle znoszę wysokie temperatury :x
Mimo tego i mimo długiego rzeźbienia z edycją zdjęć (dzięki Aneta!) jestem baardzo zadowolona z efektów i pozostawiam Wam je do podziwiania :)

Fociła i edytowała: Brinnan Photography
Modelkowałam ja, Akasza.


Steampunkowa torba - współpraca z Retro Kraft Shop

Steampunkowa torba - współpraca z Retro Kraft Shop

Ostatnimi czasy miałam przyjemność zostać gościnną projektantką dla sklepu Retro Kraft Shop. W ramach współpracy miałam stworzyć projekt w klimacie steampunkowym. Po szybkim przejrzeniu oferty sklepu poczułam się jak przysłowiowy pączek w maśle, bo było tam tyyyyyyyle wspaniałych rzeczy, że po stworzeniu wstępnego projektu chyba z godzinę siedziałam wybierając zębatki, farbki, ćwieki i inne metalowe elementy. 

Po wgląd w całą ofertę sklepu zapraszam Was na stronę: http://www.retrokraftshop.pl/pl/. Produkty są na prawdę wysokiej jakości i bardzo dobrze mi się z nimi pracowało. Zwłaszcza zębatki - są fantastyczne! 

For english version of this post, please visit RetroKraftshop blog - here KLIK! 


 W związku z tym, że od dłuższego czasu chciałam zaopatrzyć się w steampunkową torbę, którą można byłoby nosić też na biodrach, wykorzystałam tą współpracę właśnie w tym celu. W końcu doszłam do wniosku, że zamiast kupić gotową, mogę uszyć swoją, niepowtarzalną i dokładnie taką, jaką chcę!

Po zdobyciu wszystkich potrzebnych elementów, przygotowałam wstępny projekt, żeby jak najlepiej wykorzystać dostępne produkty i przystąpiłam do pracy, polegającej głównie na doszywaniu dużej ilości zębatek, paseczków i kawałków skóry.

 Większość elementów (w szczególności zębatki) zostały doszyte przeze mnie ręcznie, resztę łączyłam z pomocą maszyny. Baza została wykonana z szerokich kawałków skóry, tak samo jak i doczepiona kieszonka. Co ciekawe - wszystkie materiały użyte do tego projektu, prócz nici i elementów z RetroKraftShopu, zostały zakupione w ciuchbudzie. Zwykle idę na zakupy ostatniego dnia, kiedy cena za kilogram jest najniższa, wyszukuję potrzebny element (w tym wypadku dużą, skórzaną kurtkę) w odpowiednim kolorze/rozmiarze, a następnie przerabiam: tnę, kawałkuję i tworzę coś nowego z dostępnego materiału. W ten sposób oszczędzam dość sporo pieniędzy a i nie jest mi szkoda jak coś się nie uda :)

Kiedy wszystko było już na miejscu postarzyłam torbę, nakładając na nią kilka różnych farb - złotą, brązową i szarą (głównie olejne), żeby nadać nieco klimatu całości. Buteleczki również wypełniłam roztworem wody i kolorowej farby.

Tak oto prezentuje się gotowa torba wraz ze szczegółami. Jestem bardzo zadowolona z rezultatu i mam nadzieję, że za niedługo zabiorę się za kolejny steampunkowy projekt. Poniżej zobaczycie też kilka zdjęć z sesji, która niebawem zacznie się pojawiać również na mojej stronie na Facebooku, serdecznie zapraszam Was do obserwacji!


***

Modelka i stylizacja: Akasza
Zdjęcia i edycja: Brinnan Photography
Gorset i koszulka: Restyle
Buty: Vooi 

***

Jak podoba Wam się projekt?
Chcielibyście zobaczyć więcej wpisów związanych z kraftingiem?
***
For english version of this post, please visit RetroKraftshop blog - here KLIK! 

Violet witchy sunrise vol.1.

Violet witchy sunrise vol.1.

Zapraszam Was do obejrzenia efektów kolejnej sesji zdjęciowej którą w końcu zdecydowałam się opublikować. Zdjęcia robiłyśmy w sierpniu, o samym świcie, bo była to jedyna pora kiedy światło było na tyle sensowne żeby z nim pracować (ah te czasy kiedy na dworze świeciło słońce). To na razie pierwsza część, druga wejdzie na bloga niebawem. 

Zdjęcia i edycja: Brinnan Photography
Model and stylization: Akasza 

Enjoy!







Wiedźmy w lesie część 2 - portrety.

Wiedźmy w lesie część 2 - portrety.

Tym razem mam dla Was trochę więcej portretowych ujęć z wiedźmowej sesji w Krzywym Lesie. 
This time I would like to share with you some more portraits from the witchy session in the Crooked Forest.

Photos and edition:  Artur Juszczyński from Foto-Zdroje Szczecin
Models and stylizations: Me/AkaszaIamMania from MageStudio, Katarzyna Bisz-Tyga 
Jewelry: MageStudio


Zapraszam też do obserwowania mojej strony na Facebook'u!
You can like my Facebook page in order to stay up to date with new sessions :)

☾ Akasza 


Jakie błędy można popełnić w pielęgnacji włosów? - część 1.

Jakie błędy można popełnić w pielęgnacji włosów? - część 1.


Jak możecie zauważyć, ostatnio na blogu pojawia się trochę mniej treści typowo urodowych. Nie zrezygnowałam z tej tematyki, jednak ciągle się rozwijam i obecnie skupiam się trochę mocniej na "modelkowaniu", póki mam więcej wolnego czasu przed rozpoczęciem studiów. 
Jeśli jesteście zainteresowani jak mi idzie, zapraszam do śledzenia na bieżąco mojej strony na Facebook'u - Akasza - będzie mi też bardzo miło jeśli zostawicie łapkę w górę i zostaniecie na dłużej :) 

 ***

Dzisiejszy wpis oparty jest na podstawie własnych doświadczeń powstałych głównie w wyniku zafascynowania tematyką dbania o włosy i pragnienia by były idealne. JUŻ. TERAZ.  
Znajdziecie tu trochę informacji o błędach jakie można popełnić na początku swojej włosomaniaczej drogi, ale w związku z tym, że jest ich cała masa, jest to dopiero pierwsza część. 
Zapraszam! 



Zioła. Wszędzie zioła. 
___________

Z pierwszego błędu zdałam sobie sprawę jakoś po pół miesiąca popełniania go, gdy moje włosy wołały już o pomstę do niebios. Stwierdziłam, że fajnie będzie dbać o nie w naturalny sposób i szybko zaopatrzyłam się w całą serię żółtego Radicala do włosów suchych.  Reasumując: dbałam o suche włosy używając ziołowego szamponu z SLS, ziołowej odzywki, ziołowej maski i ziołowej mgiełki do włosów. Włosy po szamponie (umyte dwukrotnie) były sianem, odzywka wręcz znikała więc mimo że kładłam jej więcej i więcej to nic to nie dawało. Po umyciu, na wilgotne włosy stosowałam mgiełkę, a że pukle były nadal szorstkie i ani trochę nie wyglądały tak jak powinny (choć w sumie po takiej ilości ziół to wyglądały DOKŁADNIE tak jak powinny), to stosowałam jej więcej. I więcej. I nie pomagało to ani trochę.  
Po 2 tygodniach stwierdziłam że coś jest nie tak i odstawiłam zioła, za co moje włosy podziękowały mi cudownym brakiem skrzypienia podczas mycia. 
Oczywiście nie odbierajcie tego jako ostrzeżenia, że zioła to samo zło, bo tak nie jest. Nie było ich też w samej serii Radicala jakoś straszliwie dużo. One są bardzo fajne i mogą na prawdę pozytywnie wpłynąć na nasze włosy - ale pamiętajcie aby stosować je z umiarem!  
  

Suszenie gorącym nawiewem 
___________

Tego chyba nawet nie trzeba w jakiś szczególny sposób komentować. Gorące powietrze rozchyla łuski włosów, w wyniku czego nawilżenie odchodzi w dal, niczym smutki z pomocą Wróżki Chrzestnej ze Shreka. Wysoka temperatura niszczy włosy, zarówno przy użyciu suszarki jak i prostownicy, dlatego tak samo jak zioła - stosujcie z umiarem. 
  

Chodzenie w rozpuszczonych włosach 
___________

Oczywiście mowa tu o niektórych sytuacjach - na przykład w zimie, gdy wychodzenie na dwór z włosami ocierającymi się o szalik i płaszcz przy -10 stopniach to nie jest najszczęśliwszy pomysł.  
Tak samo na basenie, włosy i chlorowana woda to nie są i nie będą najlepsi przyjaciele.  
Szczerze powiedziawszy tego błędu do tej pory nie udało mi się niestety wyeliminować całkowicie, bo uwielbiam mieć włosy rozsypane na ramionach, ale od kiedy mam je krótsze nie zauważyłam aż takiego niszczenia się jak przy włosach długich. 
  

Brutalne szczotkowanie
___________

Zanim poznałam się z Tangle Teezer czesanie się było dla mnie drogą przez mękę. Znaczący wpływ miała na to na pewno dużo gorsza kondycja włosów w tamtym okresie,  które plątały się niemiłosiernie, ale grzebień + moje włosy równał się totalny dramat. Ze szczotką było bardzo podobnie. Starałam się to robić delikatnie, ale kiedy włosy miałam naprawdę splątane nawet ta delikatność nie pomagała.  
  
  
Dlatego jeśli macie problem z rozczesywaniem z całego serca polecam TT, ewentualnie szczotkę z włosia dzika. Do tego wzmożona pielęgnacja i ja, na ten przykład, nie potrzebuję się już czesać co 10 minut (bo tak się włosy plątały) tylko mogę to zrobić 3-4 razy dziennie i to raczej w celu odświeżenia fryzury. Mogę też w końcu spokojnie przejechać palcami przez włosy co wcześniej było niewykonalne. 
  
Jakkolwiek chciałabym jednak przypomnieć, iż mimo, że przy Tangle Teezer rozczesywanie wydaje się proste, to jednak należy nadal robić to delikatnie i zaczynać od końcówek. Inaczej możemy zrobić sobie taką samą szkodę jak zwykłą szczotką. 
  

Farbowanie  
___________

Oczywista oczywistość. Niszczy ale czasem trzeba. Znaczy, nie trzeba, ale jesteśmy kobietami więc nie widzimy zwykle różnicy między "trzeba" a "chcę" jeśli chodzi o dbanie o urodę.  
Żeby zminimalizować straty polecam farbowanie na olej. 2 godziny przed farbowaniem nakładamy na całe włosy olej a potem farbujemy tak samo jak normalnie. Dodatkowo możemy farbować jedynie odrosty. Moje pukle nie potrzebują odświeżania koloru co 4 tygodnie na całej długości, dlatego staram się to ograniczać do 1-2 razy w roku, a co miesiąc robię odrosty.  


Serum zabezpieczające końcówki z alkoholem
___________

Kiedyś namiętnie używałam jedwabiu do włosów z Biosilku i dziwiłam się czemu moje końcówki się rozdwajają. Niestety nie był to najlepszy sposób na zabezpieczenie ich. Wręcz przeciwnie - Biosilk zawiera alkohol wysoko w składzie więc zamiast reperować - niszczył przez wysuszanie. Dlatego właśnie przez zakupem olejku do włosów zachęcam do czytania składów! Obecnie moim ulubieńcem jest serum Mythic Oil Color Glow z którym nie rozstaję się już od ponad roku (i nadal mam pół buteleczki!). 


***
W tej części to już wszystko, niebawem pojawi się kolejna - jeśli macie jakieś sugestie co mogłoby się w niej znaleźć - piszcie w komentarzach :)

Popełniacie jakieś błędy z wyżej wymienionych?

Model and stylizations: Akasza
Zdjęcia: Aneta Muszkiewicz / Brinnan Photography