Witchy and strega inspiration mix

Witchy and strega inspiration mix

W przerwie świątecznej miałam sporo wolnego czasu i niesamowicie jara mnie to, że w końcu mogę się realizować w ukochanych wiedźmowych klimatach. Dlatego po raz kolejny możecie zobaczyć mnie w tym wydaniu. 
Pomęczę Was trochę, a co!

Pod koniec zdjęć znajdziecie też kilka(dziesiąt) słów od autorki ;)


Osoby, które obserwują mnie od dawna (są tu takie? :D) mogły zauważyć, że mój styl od początku prowadzenia bloga dość mocno ewoluuje. Zaczęłam normalnie (przez co czułam się paskudnie), potem weszłam w steampunk i nu-goth, a przez ostatnie pół roku miałam sporo okazji, żeby się wyżyć pod tym względem i nareszcie zaczynam się stabilizować gdzieś na poziomie stregi.



Strega fashion to dla mnie ogólnie dość niesamowite zjawisko - uwielbiam klimat, który bije z takich zdjęć, jest niesamowity. Przywodzi mi na myśl domek w lesie z wiedźmą w środku, która spędza dnie łażąc po zarośniętej puszczy i zbierając zioła #życiowecele #jestemdzieckiemlasu
Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się to zrealizować, bo bardzo bym chciała :3


Ostatnio też coraz bardziej zagłębiam się w tematykę okultyzmu i uczę się photoshopa czarować, jak widać na wyżej załączonych obrazkach ;)


Ahhh no i wróciłam do rudości!
Recenzja: Bullboxer od Zibru.com

Recenzja: Bullboxer od Zibru.com

Przygotowałam dla Was recenzję zimowych butów marki Bullboxer, a dokładniej modelu 797501E6L_BLCK TD70 Black. Dostępne są w sklepie Zibru.com o tutaj.  


Buty uszyte są z naturalnej skóry, która zachowuje mat, nawet po wypastowaniu. W środku ocieplane są ciemnoszarym futerkiem, ale sama wkładka jest skórzana. Jeśli jesteście strasznymi zmarźluchami - polecam brać rozmiar większe. Ja wzięłam 38 i są idealne do rajstop i grubych zakolanówek, ale filcowej wkładki już nie wcisnę, a na ostrą zimę mogłaby się przydać. 

Obawiałam się też nagłej zmiany z koturnu na 4cm obcas, ale kompletnie niesłusznie. Dzięki grubej skórze, kostka jest lekko usztywniona, a wyprofilowanie wkładki sprawia, że buty są niezwykle wygodne. 

Rozchodzenie ich zajęło mi około 2 tygodni - po tym czasie idealnie dopasowały się do stopy, a skóra na zgięciach popracowała wystarczająco, żebym chciała hasać w nich całymi dniami. Jednak pamiętajcie, że takie solidne buty są trochę jak glany - na początku mogą obcierać, ale jak już się dopasują to nie chcecie innych.


Zdecydowanie polecam.

Opuszczone lotnisko

Opuszczone lotnisko


Dzień przed tymi zdjęciami podjęłam decyzję o sprzedaży aparatu, bo ciągle nie udawało mi się z niego wyciągnąć zdjęć jakie bym chciała. Wystarczyło jednak dać go w łapki odpowiedniej osobie, a okazało się, że mój ukochany potrafi niezwykle ciekawie uchwycić rzeczywistość.
Aparat zostaje i będziemy walczyć dalej!

Dajcie znać co myślicie.



Model/styl: Akasza
Buty: Bullboxer od Zibru.com

Witch with dreadlocks

Witch with dreadlocks


Najlepszy pomysł na spędzenie przerwy świątecznej pod koniec grudnia to oczywiście latanie półnago po lesie i włażene w mokre trawy w samych zakolanówkach.
Żartuję, nie róbcie tak.
Ja robiłam, bo miałam fajnego fotografa pod ręką i wizję która nie znosiła czekania.

(dwa kadry bo nie wiem który lepszy)

Generalnie jestem bardzo zadowolona z tych dreadlocków, niemniej musze je zdecydowanie porządnie zamontować jak już wrócę do rudości. Teraz były na słowo honoru i wyblakłej czerwieni, więc ratowałam się fotoszopem.

Tylko nie patrzcie na moje rączki na tych zdjęciach - są smutne bo było im zimno.
Leśne dreadlocki

Leśne dreadlocki


Pomysł na leśne dreadlocki chodził za mną od bardzo dawna. Marzyło mi się przeplatanie rudości z jasną i ciemną zielenią, brązem i bielą. W końcu w grudniu miałam trochę czasu i spędziłam 3 dni łącząc kolory, filcując i dokręcając moje nowe cuda.

Nie chciałam aby były zbyt zbite, bo bardziej podobają mi się luźne dredy, z wplecionymi koralikami, ale przez połączenie kilku kolorów wełny, musiałam je nieco mocniej dokręcić. Nadal jednak udało mi się uniknąć efektu "włosów predatora" i jestem z nich bardzo zadowolona.


Cały set wykonany jest z 5 kolorów wełny czesanki (merynos australijski 19q): rudości, jasnej i ciemnej zieleni, brązu i nieco kremowej bieli. Filcowałam je na mokro, mocząc w ciepłej wodzie wymieszanej z mydłem oliwkowym. Wszystkie potrzebne produkty dostaniecie w sklepie Hobby Wełna.


Fotograficzne podsumowanie roku 2017

Fotograficzne podsumowanie roku 2017

Ten rok był dla mnie niesamowity i totalnie przełomowy.
Po raz pierwszy jak robię takie podsumowanie i jestem niesamowicie szczęśliwa, że mogę je tak opisać. Zapraszam Was na zestawienie wszystkich 24 sesji jakie poczyniłam w tym roku i parę słów od autora :) 

Każdy tytuł sesji to jednocześnie link przekierowujący do niej.


1. Silent winter

Na początku roku miałam trochę wolnego czasu i łeb pełen pomysłów. Odezwała się też do mnie Kinga Owczarska, która spełniła moje marzenie o posiadaniu rogów na sesji.

Zmarzłam wtedy przeokrutnie i jeszcze miałyśmy zabawną sytuację bo zapomniałyśmy aparatu :D Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, foteły wyszły niesamowicie klimatyczne a moim faworytem jest chyba to "w gnieździe" które widzicie powyżej.


2. Lady of the North

Totalnie uwielbiam klimat tej sesji i z chęcią powtórzę coś podobnego, tylko z dobrymi ustawieniami aparatu. I odkryłam dzięki niej fajny trik - jak ma się gorset to nie jest tak zimno, nawet kładąc się na śniegu!


3. Casual steampunk journey

Twórczość nie wybiera i tuż po tarzaniu się w śniegu, pojechałam na zdjęcia do Szczecińskiego Muzeum Transportu poczynić coś steampunkowego.



Ah te sesje w lutym! Były słodkie i kobiece i bardzo mi się obie podobały. Obie wydarzyły się tego samego dnia (bo czemu nie).

4. American Pin-up girl!



5. Ciasteczkownia na dzień kobiet 




6. Nu-goth shoot 

Wtedy wpadła mi jedna z pierwszych współpracy z marką Altercore, którą kocham od dawna i z całego serduszka Wam polecam.


7. Lazy cat girl 


8.Magical Steampunk 

To chyba ostatnia steampunkowa sesja jaką robiłam w tym roku, trochę odeszłam od tej tematyki bo nie jest mi już bliska. 



9. Nu-goth shoot vol2. - gorset z obrazem Beksińskiego

Miałam urodziny i spełniłam swoje kilkuletnie marzenie - wytatuowałam łapacz snów na udzie u Karoliny Kubikowskiej z Emily's Moose.





W czerwcu poczyniłam chyba najpiękniejsze zdjęcia jak do tej pory, a koncepcja na nie pojawiła się w mojej głowie na początku roku. Na blogu ukazały się w dwóch częściach

Deer Girl vol1.
Deer Girl vol2.



11. Noc Kupały 

W tym miesiącu odbył się też TOST 3, do którego przygotowałyśmy specjalną sesję zdjęciową. Właziłam do wody będąc mocno chorą, ale chyba się opłaciło ;)

A po Toście nastąpił mały przełom w moim życiu osobistym. Zmieniło się ono o 180 stopni i od tej pory jest już tylko lepiej. 




Ło Panie, w wakacje to się działo. Ciężko mi zachować tu chronologię, a cały czas się staram, bo zarówno sesji jak i emocji było na prawdę sporo.

12.  The Florist Z tego co pamiętam, zaczęło się od florystki, którą poczyniłam z przyjaciółką. 


Potem były trzy sesje na raz, z przesympatyczną Pauliną Budziak i Grześkiem z Destiny of Colors.
Dostałam mnóstwo pięknych zdjęć oraz filmik!

Sunny Hill vol1.

Sunny Hill vol2.

See no evil, speak no evil, hear no evil.




I czas na zdjęcia, które zrobiły mi baaardzo dobrze w poczucie estetyki. 

15. Dark Woods

Ta sesja z Kingą to moim zdaniem kompletny klimatyczny majstersztyk, zwłaszcza zdjęcia w paprociach. Deszcz był kompletnym przypadkiem, ale mimo, że nieplanowany to dodał magii do tej sesji i stylizacji. No i kolejne rogi! <3 


16. Pani Jeziora

Ahh, kolejne zdjęcia, które kocham całym serduszkiem. Tuż po sesji huknęła burza, akurat jak wracałyśmy do domu.


17. Industrial co-op with Altercore 

Współpraca z Altercore rozkwitła i przed Woodstockiem wpadły jeszcze miejskie fotki.



18. Wrzosowiska

We wrześniu do Szczecina zawitała Slavika i pojechałyśmy odwiedzić największe wrzosowiska w Zachodniopomorskim. Pogoda była brutalnie słoneczna, a po wszystkim pochłonęłam wspaniałą pizzę.


19. Inked

Póki uczelnia się nie zaczęła miałam jeszcze czas na poczynienie paru sesji, w tym jednej mega krótkiej. Założenie było takie, żeby pokazać skończony tatuaż, ale trochę nie wyszło :P



Wtedy też razem z IamMania stworzyłyśmy duet, który dostał się do publikacji w KulturMagazine i była to moja pierwsza publikacja w czaspoiśmie!

Kinky desire vol1.
Kinky desire vol2.




Przyniósł ze sobą długie, ciemne wieczory, które uwielbiam.

21. Autumn with Altercore




22. Gothic Cemetery 

Kolejny duet z Manią. Miałyśmy nadzieję, że fotki dostaną się do magazynu Gothic and Amazing, ale chyba nie bardzo trafiłyśmy wtedy w tematykę (Victorian Goth LOL), więc będziemy próbować raz jeszcze ;) 



23. Autumn vibes

Współpraca z autorką biżuteri Loli Beads spowodowała kolejną sesję na cmentarzu centralnym w Szczecinie (tak, to miejsce za każdym razem może być wykorzystane inaczej, jest genialne).


Ważne Kocie Sprawy 

Sesja, która skradła moje serce. Wynik współpracy z Pet Project i IamMania, wkrótce będzie opublikowana w całości.

24. Opuszczone Lotnisko

(jeszcze nie opublikowana)

Dzień wcześniej miałam sprzedać aparat, bo straciłam już nadzieję, że uda mi się coś z niego wykrzesać (nie potrafię w obsługę mocno). Ale traf chciał, że mój facet wziął go w rączki i wyczarowaliśmy coś wspaniałego.


***

To był dla mnie bardzo intensywny rok. Przeprowadzka, rozpoczęcie niejako "samodzielnego" życia, drugi rok na uczelni no i w końcu zaczęłam się realizować w pełni, tak jak zawsze chciałam.
I tego też Wam życzę w Nowym Roku!